Drugie śniadanie do szkoły – moje propozycje

Cześć 🙂 Zostałam poproszona przez jedną z Was o przygotowanie listy przekąsek na drugie śniadanie zabierane do szkoły. Są to szybkie w przygotowaniu rzeczy, więc na pewno uda się Wam je zrobić (bądź kupić) przed pójściem do szkoły. Zapraszam do czytania 🙂

  • Pokrojone w cząstki jabłko posypane cynamonem
  • Marchewka, jabłko i papryka pokrojone w cząstki/paski
  • Najzwyklejsza kanapka (ja uwielbiam z grahamkami/bułkami z ziarnami/chlebem z ziarnami, wędlinką, sałatą, ogórkiem, pomidorem i bazylią :))
  • Sałatka (owocowa lub warzywna). Pamiętaj, żeby dodawać jogurt naturalny/oliwę z oliwek/domowy sos zamiast majonezu!
  • Jourt naturalny i do tego muesli. Najlepiej domowe, zrobione w piekarniku. Kupujesz swoje ulubione bakalie i orzechy oraz płatki owsiane, wykładasz blaszkę papierem do pieczenia i wszystko równomiernie rozsypujesz. Można po wierzchu polać łyżką miodu. Pieczesz około 15-20 min, najlepiej kontrolować czy są zarumienione. Studzisz i gotowe 🙂 Ja pakuję zawsze do foliowej torebki lub pojemniczka i dosypuję do jogurtu w szkole.
  • Zblendowane owoce. Mogą być banany, truskawki, kiwi, brzoskwinie… Wszystko na co masz ochotę. Przelewasz do butelki po wodzie lub pojemnika na koktajle i zabierasz ze sobą 🙂
  • Jeśli nie chcesz/nie możesz blendować owoców, wyciśnij z nich sok 🙂 Mi najbardziej smakuje z marchewki lub pomarańczy 🙂
  • I oczywiście, po prostu sam owoc. Jabłko, banan, gruszka, truskawki, nektarynka, kiwi, mandarynki… To na co masz ochotę. Peeeeełno witamin 🙂
  • Gdy nie zdążysz z przygotowaniem śniadania w domu, warto kupić coś w sklepie, na przekąskę pomiędzy lekcjami. Pierwszą propozycją jest gotowy jogurt, ostatnio mój ulubiony: 7 zbóż. Ma potrzebne do uzupełnienia węglowodany, jest pożywny i zawiera jedynie 156 kcal 🙂
  • Raz na jakiś czas zabieram ze sobą również wafle ryżowe. Najbardziej lubię z dodatkiem muesli. Jeśli nie lubisz jeść ich na sucho, przełóż je w domu masłem orzechowym lub dołącz do nich ulubione warzywa.
  • Nie toleruję chipsów/chrupek (zjem raz na dwa miesiące i mam dość), więc alternatywą są Sunbites’y. Spróbowałam raz, stwierdziłam, że są niezłe i poręcznie byłoby wziąć je do szkoły 🙂
  • Uwielbiam ciastka w czekoladzie, jednak gdy nie mogę ich jeść, bądź nie chcę, kupuję owsiane, z mąki pełnoziarnistej, np. z firmy Sante są godne polecenia.
  • Jednak gdy nie jestem aż tak głodna, kupuję w sklepiku batonik muesli lub owsiany. Raczej można to traktować jako krótkotrwałe zabicie głodu, ale zawsze to coś. Pamiętajmy, że warto robić posiłki w domu, tych kupowanych raczej się wystrzegajmy. Możemy raz na jakiś czas pozwolić sobie na małe co nieco, w granicach rozsądku 🙂
Wydaję mi się, że to wszystkie moje propozycje dla Was 🙂 Niestety, zdjęcia będę wstawiała na bieżąco, gdy sama sobie będę robiła jedzonko do szkoły. Dzisiaj zostawiam Was z kilkoma „każde z innej beczki” 🙂 Pozdrawiam!

płatki śniadaniowe z dodatkiem jogurtowego batonika żurawinowego z orzechami i borówek

 

brum brum hah
zapasy: płatki owsiane, otręby z żurawiną, mąka pełnoziarnista pszenna, siemię lniane, kasza jaglana, ziarna słonecznika

 

naleśnik z bananem, nektarynką i miodem

 

NOTHING WORTH HAVING COMES EASY
(ang. nic, co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo)

 

#selfie