Placuszki twarogowo-bananowe z truskawkami oraz recenzja Fig Bar i Tymbark Vega

Cześć 🙂 Wreszcie, po dłuższej przerwie mam chwilkę na napisanie posta. Chociaż tuż obok leży pusta kartka, na której ma się pojawić analiza jednej z pieśni Kochanowskiego, co nie jest lada zadaniem (a na pewno nie na pięć minut hah), wygrywa (UWAGA UWAGA) blog!
Tak jak już przeczytaliście w tytule, mam dzisiaj dla Was przepis na placuszki twarogowo bananowe (które niektóre z Was mogły już widzieć na asku) oraz moją recezję Fig Bar i Tymbark Vege (dzisiaj oba produkty skonsumowane) 🙂 Zapraszam!

Zaczniemy od przepisu na placuszki, oto i on!

Składniki:

  • banan
  • jajko
  • 1/3 kostki twarogu półtłustego
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżki mąki żytniej
  • szczypta proszku do pieczenia
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli
  • olej/oliwa do smażenia
Wszystkie składniki wrzucamy do miski i miksujemy (niestety, mój przy tym ucierpiał, o mało nie straciłam palca :(). Gdy otrzymamy jednolitą masę, większą łyżką wykładamy placuszki na rozgrzaną patelnię (nie musi koniecznie być posmarowana tłuszczem jeżeli jest teflonowa). U mnie na dużej patelni zmieściły się cztery sztuki.
Z całej masy powinno Wam wyjść ok. 7 placuszków. Wraz z truskawkami ma to ok. 337 kcal.
Smacznego 🙂

 

 

Teraz przejdziemy do recenzji Fig Bar. Usłyszałam o nim od dziewczyn na asku już jakiś czas temu. Sprawdziłam skład, wydawał się być okej. Dziś postanowiłam go kupić (3 zł). Są trzy warianty smakowe: figowy, malinowy i jagodowy. Ja, z racji tego, że miał być „fig” wybrałam właśnie ten 🙂
Skład: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa (15%), olej rzepakowy, płatki owsiane, karmel, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, błonnik owsiany, sól morska, substancje spulchniające: wodorowęglan sodu, difosforan disodowy, fosforan monowapniowy.
W małym opakowaniu znajdują się dwie sztuki batoników. Na opakowaniu można przeczytać następujące zapewnienia producenta: bez cholesterolu, bez składników mlecznych, bez tłuszczy trans, koszerny, bez GMO, odpowiedni dla wegan. Pasta figowa stanowi 15% produktu, czyli rzeczywiście jest to batonik figowy. Zaletą batonika jest to, że został wyprodukowany z mąki pszennej razowej i nie zawiera tłuszczów trans. Batonik zawiera dodatek płatków owsianych oraz błonnika owsianego, co również przemawia na jego korzyść.
Skład oceniam na pozytywny, jednak ma dosyć dużo cukru, za co stawiam minus.
Jedna sztuka (28 g) dostarcza 110 kcal i zawiera dwie łyżeczki cukru (10 g). Fig Bar z malinami Nature’s Bakery można uznać za lepszą wersję batonów pełnych tłuszczu i cukru. Zawartość tłuszczu w jednym batoniku (28 g) Fig Bar wynosi 2,5 g (czyli tłuszcz stanowi 9%; dla porównania w Snickersie tłuszcz stanowi 23% batona).
Dobre jako przekąska, ale raz na jakiś czas, dla urozmaicenia 🙂
Dostępne w: Rossmann, Żabka, Fresh Market.
Następna recenzja: Tymbark Vega. Widziałam już jakiś czas temu, jednak nie byłam przekonana. Zachęcona promocją (2,5 zł) w Rossmannie wzięłam do koszyka Śródziemnomorski Ogród. Jaka jest moja opinia?
Skład jest niezły: 91% przecierów i soków z zagęszczonych soków. Wyrazisty smak, cudowny aromat. Wysoka zawartość witami A i C oraz błonnika. Co ważne, nie zawiera cukru. Jedyne zastrzeżenia możemy mieć co do ilości sodu, czyli 3,75 g soli w całym opakowaniu.
Ma ok. 125 kcal (kartonik 0,5 l). Można spożyć jako drugie śniadanie, tak jak to zrobiłam ja 🙂
Dostępne również inne smaki: Słoneczny Meksyk i Prowansalskie Pola.
Możemy je znaleźć w wielu sklepach i supermarketach.

 

obrazy: www.rossmann.net
Mam nadzieję, że post Wam się podobał. Zapraszam na kolejny 🙂 Do napisania.

 

kupiłam dziś również pomadkę Baby Lips? Może testowałyście? 🙂

 

P.S. Jak po niecałym tygodniu wyzwania bez słodyczy? Mam nadzieję, że nikt nie odpadł 😀