Zwolnienia z WF-u – moja opinia

Niedawno poruszałam temat odżywiania w szkołach. Teraz przyszedł czas na aktywność fizyczną. Przechodzimy na temat lekcji WF. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami, czyli tym, czego sama doświadczyłam ucząc się w gimnazjum i szkole średniej oraz Waszą opinią, którą często przedstawiacie mi w pytaniach na asku.



Niektóre dzieci nie mogą doczekać się lekcji WF-u. Inne wykorzystują każdą okazję, by nie brać w niej udziału. Jak sprawić, by młodych entuzjastów sportu było coraz więcej? Mam nadzieję, że wszystkie osoby, które mnie czytają, nie stronią od tych zajęć. Niestety same na pewno zauważyłyście jak wiele osób je lekceważy.

Aktywność fizyczna w okresie szkolnym ma bardzo duże znaczenie. Regularne uprawianie sportu może zapobiegać lub opóźniać występowanie pewnych schorzeń. Wpływa także na:
– samoocenę dziecka
– umiejętności współpracy w grupie
– integrację
– przestrzeganie zasad
– radzenie sobie z problemami

Słyszałyście o akcji „Stop zwolnieniom z WF”? Promuje ją Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Nie rozumiem zupełnie dlaczego tak wielu rodziców decyduje się na pozbawienie swoich dzieci cotygodniowej porcji ruchu. Próbowałam sobie wyobrazić powody takich decyzji – bez efektu. Na pewno jakiś nikły procent dzieci i młodzieży ma niestety schorzenia, które wykluczają udział w lekcjach WF. Ale reszta?

Masz niesympatycznego nauczyciela? Są i tacy, ale czy rezygnujesz z lekcji matematyki, kiedy nie lubisz wykładowcy tego przedmiotu? Zastanów się, co Ci w nim nie odpowiada. Jeśli nauczyciel prowadzi lekcje WF w sposób, który nie pasuje uczniom warto po prostu z nim porozmawiać i wyjaśnić wątpliwości.

Wstydzisz się swojego ciała? Przyczyny wstydu to często otyłość lub przekonanie, że jest się gorszym od innych. Nadwaga bez systematycznego ruchu będzie rosła! A sensowny nauczyciel nie wyróżnia na lekcjach dzieci utalentowanych sportowo i daje szansę wszystkim. Jeśli robi inaczej – zaprotestuj! Oceniane powinno być zaangażowanie. Udział w lekcjach WF nie powinien być traumą, a jeśli jest – to wyjściem z sytuacji na pewno nie jest zwolnienie.

Menstruacja? Coraz więcej dziewcząt korzysta z opcji „niedysponowania”. Rozumiem niechęć do WF jeśli miesiączka jest wyjątkowo bolesna. Wtedy należy zgłosić to nauczycielowi i wykonywać ćwiczenia lżejsze, a nie te, które sprawią Ci dyskomfort. Wyobrażasz sobie rezygnację z zawodów sportowych zawodniczki, bo „ma okres”? Siatkarki czy koszykarki w większości meczów miałyby połowę składu… Czy naprawdę ginekolog zalecił wstrzymanie się od ćwiczeń podczas „kobiecych dni”?

Ocena z WF zaniży Ci średnią? Porozmawiajmy o systemie ocen z nauczycielem lub nawet z dyrekcją. Zresztą, nawet jeśli ocena z WF nie będzie wysoka – to co z tego? Staraj się, aby w przyszłym roku poszło Ci lepiej i zapracuj na wyższy stopień!

Nie chce Ci się przebierać? To chyba najczęstszy argument, z którym spotkałam się podczas zajęć wychowania fizycznego w liceum. Strój był, nawet pokazany nauczycielowi. I okłamywanie, że ma się bolesną miesiączkę. I tak zataczamy koło.

WF masz na pierwszej lekcji, przez cały dzień w szkole będziesz brzydko pachnieć? W szkole powinny znajdować się prysznice ogólnodostępne dla uczniów. Poproś nauczyciela, aby wypuszczał Was z lekcji kilka minut wcześniej, aby zdążyć odświeżyć się przed kolejnymi zajęciami. Można również także zaproponować lżejsze ćwiczenia podczas porannych zajęć, a bardziej intensywne pod koniec dnia. Ja tak robiłam 🙂 Co więcej, wracałam do domu i wieczorem również ćwiczyłam we własnym zakresie.

Matura za pasem/ważny sprawdzian – wykorzystasz te dwie godziny na powtórzenie materiału? Bardzo częsty widok. W klasie 25 dziewcząt z czego 15 siedzi na ławce z nosem w książkach. Życie pod presją innych przedmiotów czy może kolejna z wymówek?

Badania wykazały, że gimnazjaliści traktują aktywność fizyczną często jedynie jako „spalacz tłuszczu”, a nie jako przyjemność. Według ekspertów Uniwersytetu Warszawskiego, sport jako sposób odreagowania stresów przez gimnazjalistów przegrywa z używkami. Młodzi nie mają problemu z dostępem do papierosów czy alkoholu, a zapewnienie dostępu do sportu wymaga przedstawienia im oferty oraz wsparcia instytucji, rodziców i nauczycieli.

Wiem, że czasem lekarz rzeczywiście widzi konieczność zwolnienia dziecka z WF. To jasne i nie podlega dyskusji. Ale w pozostałych przypadkach walczmy o aktywność dzieci i młodzieży. To zaprocentuje w całym ich życiu.

Wierzę, że akcja „Stop zwolnieniom z WF” nie skończy się na plakatach, spotach i artykułach prasowych. Wierzę, że nastąpią zmiany na lepsze. Chciałabym, żeby dorośli stworzyli dzieciom i młodzieży takie warunki, które pozwoliłyby mówić im z przekonaniem „Lubię WF!”.

Podzielcie się ze mną Waszymi odczuciami, jakie wynosicie z lekcji WF. Z chęcią dowiem się, jakie warunki panują w innych zakątkach Polski 🙂

Więcej informacji na stronie MSiT.

 naturalne kosmetyki z Ziaji
 owsianka z figą, orzechami włoskimi, nasionami chia, siemieniem lnianym i domowym kremem czekoladowym

 

 pieczony pstrąg ♥
 nasze odwiedziny w cukierni Wedla w Zakopanem 🙂
więcej zdjęć z Zakopanego pojawi się we wpisie podsumowującym moje wakacje, jesteście chętni? 🙂

 

  • też jestem za tym, aby nie było zwolnien z w-fu. chociaż ja ostatnio przez kilka dni chorowałam, a praktycznie codziennie mam w-f. Wróciłam z domu, w którym się wyleczyłam i od razu ćwicząc na w-fie mam znowu zachorować? nie, mama mi wypisała zwolnienie na 3 dni, a ja skorzystałam z 2. Bo trzeciego dnia czułam się na siłach. rozumiem, chodziło ci o to, żeby rodzice nie zwalniali z wszystkich lekcji w-fu, bo to nie jest zdrowe, ale kiedy ktoś jest chory to ma zachorować ponownie, bo musiał ćwiczyć? pozdrawiam 😉
    http://healthy-beauty-lifestyle.blogspot.com – zapraszam!

  • Anonimowy

    chodze do 3 gimnazjum i szczerze nienawidzę Wf, sport bardzo lubię uprawiać np. rower, ćwiczenia w domu, jest to dla mnie przyjemne, ale WF, zawsze wiaze sie tylko i wylacznie z ogladaniem kpiacych min innych kiedy nie umiem wykonac jakiegos cw, nienawidzę tego i w zeszłym roku nie ćwiczylam, bo mialam zwolnienie, w tym z powodu tych idiotycznych reform nie udalo mi sie go zdobyc, uwazam, że powinno sie miec indywidualne podejscie do ucznia, jak jest np.w Usa, wiecznie na wf zdajemy koszykowke, siatkowke itp. ja mimo, że się staram nigdy nie będę potrafiła tego tak dobrze jak dziewczyny ktore trenuja ja na codzien, a np. z piłki nożnej jestem bardzo dobra badz z kolarstwa, idiotyczne rowniez sa testy sprawnosciowe np. rzut pilka lekarska, kiedy dana ocena jest od ilus tam metrow, ja rowniez sie staram jak moge i mimo to dostane najgorsza z mozliwych ocen bo nie mam tyle sily co inni. Wf powinnien byc przyjemnoscia a nie smutnym obowiazkiem na mysl o ktorym wiekszosc osob boli brzuch ze strachu, powinno byc tak, ze kazdy wybiera sobie jaki sport chce trenowac i na nim sie glownie skupiac np. siatkarki wybraly by sobie siatkowke, dziewczyny ktore lubia areobik, wybralyby areobik i na tej podstawie glownie bylyby oceniane, jedyne o czym marze gdy wejde na sale gimnastyczna to zeby jak najszybciej z niej zejsc, pozdrawiam 🙂

  • Oczywiście, że nie! Ja też gdy byłam przeziębiona nie ćwiczyłam na wfie. Ba, wcale w takim okresie nie ćwiczę, jeżeli nie czuję się na siłach. Wszystko z głową i rozsądkiem. Ruch jest dla zdrowia 🙂 Pozdrawiam!

  • Masz w 100% rację. To od nas powinno zależeć jaką formę ruchu wybieramy. Niestety, nie zawsze tak jest.
    Nie możesz stronić od ćwiczeń. Porozmawiaj ze swoim nauczycielem, wytłumacz swoją sytuację tak, jak zrobiłaś to tutaj dla mnie. To może pomóc.
    Nie przejmuj się spojrzeniami innych osób! Zapraszam Cię do przeczytania tego wpisu: http://www.drlifestyle.pl/odzywianie/wstydze-sie-cwiczyc/. Monika świetnie opisała zjawisko wstydu początkujących osób.
    Także moim zdaniem zaliczanie testów na daną ocenę to głupota. Niestety, taką mamy edukację w tym kraju, a także nauczycieli zapatrzonych tylko i wyłącznie w ich ulubioną dyscyplinę sportu czy nastawionych na "wypełnienie" swojego rocznego planu dla klasy.
    Życzę Ci tego, abyś przestała się zamartwiać opinią innych osób. Zdobądź jak najlepszą ocenę na koniec trzeciej klasy gimnazjum, być może w szkole średniej trafisz na znacznie lepszego nauczyciela. Pozdrawiam! 🙂