Recenzja masła orzechowego NutVit i oleju kokosowego Vivio

Wreszcie! Znalazłam je! Najlepsze, jednoskładnikowe. Moje ukochane – masło orzechowe ♥ Oczywiście, najlepsze jest te, które sami zrobimy w domu. Ja jednak, z braku dobrego blendera, byłam skazana na kupienie właśnie tego. Przy okazji, „wrzuciłam do koszyka” także olej kokosowy, na który czaiłam się już od jakiegoś czasu. Ale już bez zbędnych słów, zapraszam na dalszą część wpisu, a w niej kod promocyjny do sklepu internetowego dla Was 🙂


Jeśli masło orzechowe to od razu minimum dwa słoiczki. Chociaż jest bardzo kaloryczne (jak na orzechy przystało), wcale się tego nie odczuwa i znika bardzo, ale to bardzo szybko!

W tych prześlicznych 500g słoiczkach nie znajdziecie nic innego oprócz orzechów. Jeżeli unikacie cukru i soli – jest idealne dla Was! Czysty, orzechowy smak tego masła idealnie komponuje się zarówno ze słodkimi, jak i słonymi dodatkami. Ja uwielbiam dodawać je do owsianki, szejka, na omlet, placuszki, czy po prostu posmarować nim cząstki jabłka. Co jest również ważne? Nie zawierają oleju palmowego, szkodliwego dla naszego zdrowia.

Jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które pozytywnie wpływają na układ krwionośny i serce sprawiają że masło orzechowe jest świetną przekąską dla osób które chcą utrzymać zbilansowana dietę (przyczyniają się do spalania tkanki tłuszczowej, zapobiegają odkładaniu się tłuszczu w obszarze talii). Jest to również idealny produkt dla osób aktywnych fizycznie, ponieważ jest dobrym źródłem białka, o wysokiej gęstości energetycznej, co pozwala w łatwy sposób uzupełnić niedobory w diecie.

Orzeszki archaidowe (zawierają bardzo duże ilości witaminy B3 czyli niacyny, która odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego a także poprawia stan włosów i paznokci) stosowane w maśle orzechowym są prażone w ich naturalnych brązowych skórkach zanim zostaną zmielone. Absolutnie nic nie zostało dodane do masła orzechowego, co czyni ten wybór naturalnym i zdrowym.

Ja wybrałam jedno z kawałkami orzechów, drugie z dodatkiem ziaren sezamu (to on wzbogaca produkt w błonnik, żelazo, witaminy i minerały). Które lepiej mi smakuje? Wydaje mi się, że te drugie – zapewnia niezapomniane doznania smakowe 🙂 Koniecznie musicie spróbować!

Teraz przejdziemy do oleju kokosowego. Wspominałam o nim w ramach wpisów na temat tłuszczów tutaj i tutaj.

Olej kokosowy składa się z kwasów tłuszczowych o średnich łańcuchach MCFA. Dwie trzecie wszystkich tłuszczów nasyconych w oleju kokosowym jest średniej długości łańcuchem tłuszczów nasyconych. To jest ważnym faktem i zasługuje na dodatkowe wyjaśnienie, bowiem tłuszcze MCFA w rzeczywistości pomagają nam schudnąć, obniżają poziom cholesterolu, poprawiają wyniki diabetykom i … zmniejszają ryzyko chorób serca. Spożywanie oleju kokosowego jest bardzo korzystne dla całego systemu immunologicznego. Dodatkowo olej kokosowy pomaga ludziom z niedoczynnością tarczycy, poprzez zwiększanie szybkości przemiany materii w organizmie, szybciej tworząc więcej energii.

Pozwólcie, że wymienię kilka ciekawych faktów:

Wyniki badań medycznych dowodzą, że zaledwie 2 łyżki stołowe oleju kokosowego dziennie, czyli 30 ml zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet jest w stanie zredukować tłuszcz z brzucha w ciągu 1 do 3 miesięcy. No nie wiem, nie wiem, ale skoro badacze tak twierdzą?

Coś dla mężczyzn: olej kokosowy, co stwierdzono empirycznie na szczurach, zmniejsza stres oksydacyjny w jądrach, co prowadzi do znacznie wyższych poziomów testosteronu.

Olej kokosowy konsekwentnie poprawia poziom „dobrego” HDL cholesterolu we krwi.

Olej kokosowy został niedawno uznany za lepszy, niż dotychczasowy mistrz, olej z krokosza barwierskiego przy zwiększaniu absorpcji pomidorowych karotenoidów.

Olej kokosowy zmniejsza stres oksydacyjny w kościach, co powoduje zapobieganie uszkodzenia konstrukcji w osteoporotycznych kościach.

Więcej o oleju kokosowym możecie przeczytać m.in. tutaj 🙂 Jedyny błąd jaki popełniłam to to, że nie wybrałam oleju nierafinowanego. Moje niedopatrzenie, następnym razem się poprawię! Świetnie nadaje się do smażenia, ponieważ tego typu tłuszcz ma wysoką temperaturę dymienia. Także moje placuszki wychodzą już idealnie!

Chyba przekonałam Was do stosowania tych cudów natury 🙂 A więc teraz niespodzianka (a może już nie niespodzianka?). Jeżeli klikniecie w TEN link, zalogujecie się do systemu i w ciągu 30 dni złożycie zamówienie, zarówno ja, jak i ty, dostajemy 3x więcej punktów w programie lojalnościowym sklepu. Fajnie, prawda? Możemy pomagać i korzystać jednocześnie.

Kto się skusił na zakupy? ♥

pierś z kurczaka z zielonym pesto, mozzarellą, pomidorem oraz pieczoną dynią z imbirem – cudo!

 

nasz „mały” cheat 😀 nie, nie zjedliśmy wszystkiego na raz, po kilku kawałkach zrobiło mi się za słodko haha

 

 koktajl z jarmużu, jabłka i amarantusa
 a tak pisałam dla Was ostatnio wpis na bloga 🙂
 strogonow z przepisu Ewy Chodakowskiej

 

 makaron z duszoną cukinią, bazylią, tuńczykiem z puszki, pesto oraz mieszanka sałat z ananasem