11 nawyków, które pomogą Ci schudnąć

 
1. Pij wodę – będziesz szczupła!
Czy wiesz, że uczucie pragnienia świadczy o pierwszym stopniu odwodnienia? Nie czekaj, aż zachce Ci się pić, regularnie w ciągu dnia sięgaj po szklankę czy butelkę z wodą. Lubisz – nie lubisz… Myślę, że jesteś już na tyle dużą dziewczynką, że nikt nie będzie Cię do tego namawiał, jak przedszkolaka do zjedzenia brukselki. Po prostu spróbuj ją polubić 🙂 Kombinuj, możesz dodać do niej świeżą miętę, sok z cytryny czy pomarańczy lub mrożone owoce leśne. Częste picie wody w małych ilościach ułatwia trzymanie diety, poprawia samopoczucie, koncentrację, wydolność i na pewno zaprocentuje w przyszłości.
2. Aktywność to codzienność!
Czy wiesz co jest najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce? Nie nowotwory, nie wypadki samochodowe, a choroby układy krążenia. Dzięki aktywności fizycznej nie tylko schudniesz, ale także możesz zapobiec np. zawałowi serca. Rozumiem, że nie zawsze można mieć czas na trening. Ale to nie powód do tego, aby wjeżdżać windą (chociażby na drugie piętro!) czy zaprzepaszczać tego dnia dietę. Wysiądź przystanek wcześniej, zrób sobie spacer, odkurzaj czy zmywaj podłogi bardziej intensywnie – takie małe czynności, a składają się na Twój całodniowy bilans.
3. Czy masz już swoją skrytkę na jedzenie?
Nie, nie chodzi mi o taką szafkę gdzie chowasz białe michałki czy słoik nutelli 😀 A taką gdzie masz zdrowe przekąski, np.: orzechy, pestki, ziarna, owoce suszone/liofilizowane, warzywa pokrojone w słupki (marchew, seler, papryka), rzodkiewka (w Biedronce bardzo fajnie zapakowane w rożek, umyte i pozbawione zielonych części – sprawdźcie koniecznie!). Zadbaj, aby zawsze mieć przy sobie taką zdrową przekąskę. Często gdzieś się spieszymy, jesteśmy spóźnione, wypadnie spotkanie z koleżankami czy wydłuży się pobyt w szkole/na uczelni. Dlatego postaraj się, aby takie „małe co nieco” było pod ręką: w torebce, szufladzie biurka czy lodówce.
4. Czytaj to, co jest napisane na etykietach!
Zapamiętaj ważną zasadę: im krótszy skład – tym lepiej. Najlepiej będzie także, żebyś nie połamała sobie języka podczas czytania spisu składników 😀 Nie musisz studiować wszystkiego na etykiecie. Wiesz, że w zdrowej diecie należy unikać cukru i soli. Wiele osób uważa, że jeżeli biały cukier zamieniło na ksylitol, a soli ”tylko dla smaku” to spełnia założenie o ograniczeniu tych dwóch składników. Niestety, jeszcze więcej czeka ich w gotowych produktach. Dlatego zalecam, abyś wybierała te najmniej przetworzone. W innym przypadku czekają Cię dodatkowe kalorie, uzależnienie od słodkiego/słonego, zatrzymywanie wody w organizmie czy nawet zaburzenia hormonalne. Pamiętaj, im niżej w składzie znajdziesz cukier czy sól, tym lepiej (oczywiście, najlepiej aby się wcale w nim nie pojawiały).
5. Jesteś kowalem swojego losu!
”No spróbuj jeszcze jednego kawałeczka ciasta…” ”Przecież to tylko mały kieliszeczek…” Nie bój się odmawiać! Nie zgadzaj się na odskocznie od diety z grzeczności jeśli nie masz na to ochoty. Babcia nie pogniewa się jeżeli zjesz tym razem kawałek mniejszy niż zwykle. Znajomi wybaczą to, że tym razem napijesz się świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego. Tylko od Ciebie zależy czy za pewien czas dopniesz się w swoje ulubione dżinsy, czy też nie 🙂
6. Bądź ze sobą szczera!
Udało się – schudłaś 2 kg! Super, nagradzaj się! Ale kiedy Ci nie wyjdzie i zawalisz – wiedz, że przed samą sobą powinnaś przyznać się do błędu. Wracaj wtedy jak najszybciej na dobre tory, nic nie da rwanie sobie włosów z głowy. Rozpaczanie na pewno nie przybliży Cię do upragnionego sukcesu. Co więcej, tego typu stanom często towarzyszą przecież bliskie spotkania z czekoladą czy lodami waniliowymi 🙁
7. Nie dokładaj kalorii w napojach!
Unikaj gazowanych napojów, słodzonych soków i alkoholu. Nawet świeżo wyciskane soki nie są najlepszym wyborem w pierwszej fazie diety, ze względu na ich wysoki indeks glikemiczny (o którym więcej niżej). Jeżeli już masz nieodpartą ochotę na taki sok – okej – ale połącz go z innymi produktami (najlepiej o niższym IG). Spożycie go w pojedynkę gwarantuje lawinę takich procesów jak: szybki skok glukozy → duży wyrzut insuliny → bardzo szybkie obniżenie poziomu glukozy. A co się stanie gdy nagle spadnie poziom owej glukozy? Zachce Ci się znowu jeść. I tak w kółko…
8. Produkty o niskim indeksie glikemicznym oraz z bogate w błonnik to Twoi przyjaciele!
Dzięki nim będziesz syta o wiele dłużej, a także zmniejszy się Twoja ochota na słodycze. Ten prosty zabieg pozwoli ustabilizować poziom cukru we krwi oraz ilości wydzielanej z trzustki insuliny. Poniżej przedstawiam wygodną tabelkę oraz infografikę przedstawiające produkty o niskim, średnim oraz wysokim IG.

 

9. Używaj przypraw, a nie ”produktów przyprawopodobnych”
Mieszanki przypraw charakteryzują się znaczną ilością soli, glutaminianu sodu, potasu, barwnikami, konserwantami czy innego rodzaju polepszaczami. Może do tej pory myślałaś, że to prosty sposób na nadanie daniu smaku, jednak radziłabym, aby również w przypadku przypraw czytać skład. Nawet w zwykłym czosnku znajdziemy o wiele, wiele dłuższą listę (a wystarczyłoby 100% czosnku :p)
10. Niech zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna będzie dla Ciebie samą przyjemnością!
Nie będziesz zadowolona, jeżeli zaczniesz robić coś z przymusu. Dlatego nie nakłaniaj samej siebie do robienia tego, co nie jest dla Ciebie przyjemnością. Nie służy Ci trening cardio 5 razy w tygodniu? Zastąp go bardziej intensywnymi interwałami 3 razy w tygodniu. Masz już dość jedzenia twarogu? A więc może posmakuje Ci serek wiejski. Urozmaicaj i szukaj najlepszego wyjścia dla siebie. Nie papuguj innych. Każdy człowiek jest inny i inaczej reaguje, czy to na pożywienie, czy na treningi. Staraj się odnaleźć złoty środek, a tylko wtedy będziesz szczęśliwa. To jedyny gwarant, który pozwoli Ci wytrwać!
11. Nie mów ”nie umiem”!
Umiesz, tylko Ci się nie chce. Jest tyle świetnych książę, mnogość blogów, która poszerza się z każdym dniem. Można jeść smacznie i zdrowo, nie wkładając w to wiele wysiłku. Nie musisz spędzać w kuchni 5 godzin dziennie, aby przygotować dietetyczny obiad czy kolację. Ba, w 2 godziny można uwinąć się z wszystkimi posiłkami na cały dzień. Dostęp do wiedzy mamy lepszy niż kiedykolwiek wcześniej. Najbardziej zachęcają kanały na youtube, gdzie od początku do końca masz przedstawiony proces przyrządzenia piersi z indyka, czy (przechodząc w sferę ćwiczeń) prawidłowego wykonywania treningu na brzuch. Korzystaj z tego, bo właśnie tego typu rzeczy stworzone są dla początkujących. A potem Ty możesz inspirować nowicjuszy 🙂
A teraz kilka słów ode mnie do Was, mniej związanych ze schudnięciem 😀 Obecnie mam przerwę międzysemestralną, pierwsza sesja przebiegła bezboleśnie – wszystko zaliczone w pierwszym terminie. Dlatego chciałabym serdecznie podziękować tym, którzy trzymali za mnie kciuki. Jestem niezmiernie wdzięczna za wsparcie 🙂
Zrodził się w mojej głowie pewien pomysł… Co powiecie na cykl wpisów z życia studentki dietetyki? Po każdym semestrze pisałabym moje opinie na temat prowadzonych zajęć, ogólnej atmosfery na studiach i w gratisie może także ciekawostki dietetyczne, których nie wyczytacie na innych blogach? W komentarzach dajcie znać co Wy na to! 🙂 Jeżeli będziecie zainteresowane, tego typu post pojawi się już w przyszłym tygodniu.

 

 pierś z kurczaka w sosie orzechowym z warzywami i ryżem brązowym
 twarogowo-jabłkowe placuszki z nasionami chia, płatkami migdałów i wiórkami kokosowymi
spaghetti z ciecierzycą, fasolą czerwoną, natką pietruszki i serem

 

 

posiłki na podróż: pierś z kurczaka z pomidorami suszonymi, warzywami na mleczku kokosowym; jogurt grecki z bakaliami (pudełeczko dwukomorowe z wkładem chłodzącym nabyłam w Biedronce) i oczywiście woda 😀