Zdrowe przekąski na wakacjach i wakacyjne rady żywieniowe

Zaczęły się wakacje, zaczynają się wypady za miasto na pikniki, rodzinne wakacje nad morzem, kolonie w górach, urlop za granicą… Ja póki co nie będę miała tej przyjemności, ale z chęcią doradzę Wam co zabrać ze sobą w podróż, a także co jeść na miejscu 🙂 Mam nadzieję, że dla wielu z Was taki wpis będzie przydatny. Zapraszam!

1. Woda. Musi być na pierwszym miejscu podczas podróży. Szczególnie podczas upałów pamiętajcie aby się dobrze nawadniać! Na trasie na pewno są przewidziane przystanki bądź toaleta jest w Waszym środku transportu, więc chyba nie powinno być z niczym problemu 🙂 Polecam zabrać ze sobą dwie mniejsze butelki, np. Cisowianka albo Żywiec Zdrój mają takie o pojemności 700 ml. Wrzucajcie do nich plasterki cytryny, listki mięty czy świeże owoce, które dodatkowo Was orzeźwią. Uwaga, zdjęcia można powiększyć klikając w nie 🙂

2. Mieszanki orzechów i bakalii, czyli muesli – w podróży fajne do pochrupania, zaś do zabrania na miejsce – dokup jogurt grecki, banana i już masz zdrowe śniadanie! Możesz je zrobić komponując samej różne dodatki lub kupić gotowe w sklepie – uwaga jednak na skład, omijajcie szerokim łukiem te z dodatkiem cukru bądź syropu glukozowo-fruktozowego, emulgatorów, konserwantów czy barwników!!! Spokojnie zapakujecie je w małe plastikowe pudełeczka lub torebki strunowe.

3. Ciasteczka owsiane – na moje przepis znajdziecie tutaj: click, ale polecam także takie: click

4. Owoce i warzywa – na podróż możecie je pokroić w mniejsze kawałki lub słupki i wsadzić do pojemniczka, a do spożycia po dotarciu do celu wybierajcie np. jabłka, twarde gruszki, marchewki, paprykę, niedojrzałe jeszcze awokado. One nie zepsują się tak szybko 🙂

5. Wafle ryżowe i pieczywo chrupkie. Je spożywajcie raczej w ostateczności. Szybko sycą, ale niestety na krótko. Poza tym , jest to bardzo przetworzony produkt, ryż poddawany jest ekstruzji w wysokiej temperaturze, a każda obróbka termiczna działa niekorzystnie na przyswajalność witamin.

6. Soki warzywne i owocowe. Tutaj także koniecznie zwracajcie uwagę na skład. Niektóre ze sklepowych propozycji są okej, jak na przykład niżej przedstawione soki z Biedronki Vitanella czy Dawtony, ale zdarzają się także takie, które wyglądają identycznie, a mają jedynie inne smaki, a wtedy już dodawany jest do nich cukier. Bądźcie czujne! Środkowe zdjęcie to mój sok ze szpinaku, gruszki, natki pietruszki i soku z cytryny 🙂

7. Zdrowe batoniki – FigBar przedstawiałam Wam już w tym wpisie. Biedronka w ofercie ma obecnie przekąski firmy Castus w dwóch wariantach smakowych: truskawkowym i bananowo-daktylowym. Za 5 sztuk (po 20g każda) zapłacicie 4,99 zł. Są bardzo słodkie i smaczne. Jeden batonik bananowy dostarcza 64 kcal. Batonik składa się z naturalnych produktów, nie zawiera dodatkowego cukru, ani jego zamienników. Nie jest również sztucznie konserwowany. Fakt, że półprodukty (banany, daktyle czy rodzynki) nie pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych, budzi podejrzenia, że półprodukty mogą być konserwowane np. tlenkiem siarki. Ale taki przysmak raz na jakiś czas nie zaszkodzi 🙂 Sama na potrzeby tego wpisu kupiłam jedno opakowanie i powiem Wam, że smakują rewelacyjnie! Zaciekawił mnie jedynie dodatek oleju słonecznikowego. Owoce stanowią 97 %, więc na jeden batonik przypada 0,6 g pozostałych składników (woda i olej). Nawet zakładając, że całe 0,6 g (choć tak nie jest, jest to pewnie połowa z tej wartości) to olej, to jest to na tyle mała ilość, że nie zaliczyłabym tego batonika do niezdrowego. Polecam Wam także batony Legal Cakes dostępne jedynie w Warszawie lub na różnych evantach w całej Polsce (ja kupiłam podczas Fit Festiwalu z Lublinie) – są wyśmienite!

8. Suszone plasterki jabłek – te z Biedronki produkowane są z jabłek (kilogram na 100 g produktu) cynamonu (2,9 g na 100 g produktu) oraz koncentratów soku jabłkowego i cytrynowego. Jak to jest z tymi koncentratami? Proces ich produkcji nie uwzględnia przedłużania świeżości sztucznymi dodatkami – to proces wielokrotnego tłoczenia, depektynizacji (przy pomocy enzymów usuwane są składniki utrudniające zagęszczenie soku) i parowania. A więc można to uznać za świetną alternatywę dla słodyczy! Podobny produkt znajdziecie także m.in. w Lidlu. Możecie także ususzyć jabłka w domu 🙂

9. Owocowe musy bez dodatku cukru – również produkt z Biedronki, marki Agrovita. Oba smaki przeze mnie wypróbowane, ale bardziej niż jabłko polubiłam gruszkę. Opakowanie to 120 gramów pasteryzowanego musu owocowego. Jedno ma zaledwie 50 kcal. W skład Fruttimussu wchodzą wyłącznie owoce (jabłka/gruszki). Trzeba jednak podkreślić fakt, że są to owoce pasteryzowane – ten proces pozbawia jabłka i gruszki niemal wszystkich wartości odżywczych (przez działanie wysokiej temperatury). Mus owocowy jest wzbogacany witaminą C. Nie można powiedzieć, że jest to produkt zdrowy – bo spożycie go nie niesie za sobą prozdrowotnych korzyści, ale zdecydowanie nie czyni go to również produktem niezdrowym. Ja ich używam jako samodzielną przekąskę lub porcję owoców np. na omlet lub do owsianki. Cena: 2,99 zł. Niestety w mojej Biedronce ich nie znalazłam 🙁

10. Owsianka Nuts&Go – Biedronka wychodzi naprzeciw wszystkim zabieganym. Akurat ten wariant smakowy ma dobry skład, unikajcie tej z malinami i białą czekoladą oraz jagodowo-malinowo-porzeczkowej (są dosładzane)! W orzechowej znajdziemy wyłącznie: płatki owsiane, daktyle, rodzynki, kawałki jabłek, mąkę ryżową, orzeszki ziemne i laskowe oraz migdały. O smaku możecie poczytać na innych blogach, ponieważ ja zostawię ją sobie właśnie na takie „GO”, czyli szybki posiłek w biegu :p Pamiętajcie jednak, że nic nie zastąpi prawdziwej owsianki. W tej płatki są na pewno błyskawiczne, ponieważ wystarczy zalać ją wrzątkiem. Cena to niecałe 2 zł. W Lidlu znajdziecie jej odpowiednik firmy Goody.

11. Sałatki, placuszki i obiady w pudełkach – plastikowe pudełka są przystosowane do przechowywania w nich żywności. Te z silikonowym zamknięciem dają pewność, że nic się nam nie wyleje ze środka. Ja bardzo często zabieram w nich drugie śniadania lub obiady na uczelnię, a także na długą podróż z Lublina do Suwałk. Z resztą, same dosyć często pewnie widzicie moje lunch boxy na instagramie 😉
12. Kolejnym pomysłem jest zabranie w szklanym słoiczku „owocogurtu„, czyli jogurtu, owoców, płatków oraz ulubionych orzechów czy innych dodatków. U mnie również sprawdzało się to wyśmienicie na drugie śniadanie do pracy w zeszłe wakacje. Na zdjęciach widzicie słoiczek po kawie Douwe Egberts, ale znajdziecie podobne także w sklepach typu TK Maxx, Pepco czy Kik 🙂
13. Pieczone pikantne orzeszki z ciecierzycy również nadadzą się na przekąskę w trakcie podróży 🙂 Zapakujcie je również do plastikowego bądź szklanego pojemnika lub przesypcie do torebki strunowej. Mój przepis znajdziecie tutaj: click.
1. A co jeść na obiad na wczasach kiedy wkoło pełno budek z zapiekankami, kebabami, za każdym rogiem czai się pizzeria? Staraj się wybierać najmożliwiej najzdrowszą opcję. Może będą jakieś domowe jadłodajnie, bary z sałatkami, restauracje ze zdrowymi burgerami z dobrej jakości wołowinką itp. Raczej unikałabym zapiekanek, kebabów i hamburgerów (oczywiście 1-2 razy w ciągu tego okresu możesz sobie na to pozwolić). Na deser także śmiało wybierz się na lody (często można znaleźć tradycyjne wyroby, z naturalnych składników) czy gofra ze zdrowymi dodatkami. Jesteś na wakacjach, więc korzystaj 🙂 Na pewno pracowałaś solidnie na to, żeby teraz pozwolić sobie na małe przyjemności, czy inaczej mówiąc „grzeszki” 🙂

Mam nadzieję, że mogłam Wam pomóc tym wpisem i bez problemu poradzicie sobie na wakacjach. Celowo podałam produkty, które nie zepsują się pod wpływem wysokiej temperatury. Życzę udanego wypoczynku i samych pozytywnych wspomnień. Buziaki!

Źródła zdjęć: 1 2 3 4

  • Bardzo przydatny post! Osobiście próbowałam tych batoników z biedronki Castus z tym, że w wersji truskawkowej. Dobre, ale dla mnie za słodkie ??.

  • Bananowe również są kosmicznie słodkie 😀 Przechodzi od razu chęć na czekoladę haha Dziękuję i pozdrawiam ♥