Jak radzić sobie z kompulsywnym objadaniem się? 10 najlepszych strategii.

Kompulsywne objadanie się to obok anoreksji oraz bulimii jedno z powszechniejszych zaburzeń odżywiania. Można je określić jako niekontrolowane napady objadania się, w bardzo krótkim odstępie czasu i w bardzo szybkim tempie. Jak sobie z nim radzić przeczytacie właśnie w tym wpisie. Zapraszam!

Ten problem dotyka coraz szerszego grona osób. Poruszyłam już ten temat we wpisie o zaburzeniach odżywiania. Kiedy jest Ci trudno powstrzymać się od jedzenia oraz spożywasz pokarm nawet wtedy, kiedy nie jesteś głodna – powinnaś zastanowić się, czy aby na pewno nie wpadłaś w sidła BED, co z języka angielskiego oznacza właśnie utratę kontroli nad wielkością przyjmowanych pokarmów.
Zostały wyznaczone kryteria diagnostyczne, które dzielimy na epizody. Są one skojarzone z co najmniej trzema objawami; z jedzeniem:
         szybciej niż normalnie
         aż do uczucia dyskomfortu
         większych ilości pokarmów niż to wynika z głodu
         samotnie, ze względu na przeżywanie zakłopotania z powodu ilości przyjmowanych pokarmów
         z przeżywaniem po epizodzie niezadowolenia z siebie, obniżonego nastroju, poczucia winy
Epizody objadania występują średnio przez 2 dni w tygodniu w ciągu pół roku. Epizody nie łączą się z regularnie występującymi niewłaściwymi zachowaniami kompensacyjnymi i nie występują w przebiegu innych chorób, tj. bulimii lub jadłowstrętu psychicznego.
Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że na BED cierpi 1,5-3% populacji. Opisywano je już w latach 50., kiedy spośród ludzi otyłych poszukujących leczenia wyodrębniono osoby napadowo objadające się, które nie stosowały jednak żadnych metod pozbycia się zjedzonego pokarmu (w tym zaburzeniu nie występują skrajne metody kontrolowania wagi, tj. stosowanie środków przeczyszczających, moczopędnych, odchudzających; osoby takie nie przesadzają także z treningami ani nie katują się restrykcyjnymi dietami.
Zaburzenie to objawia się bardzo nietypowo. Okresy nasilonej skłonności do objadania się przeplatają się z okresami kontrolowania ilości spożywanych pokarmów.  Przed napadem nie ma lęku, jedzenie nie jest problemem, nie widzi się dalekobieżnych skutków, w przeciwieństwie do osób borykających się na przykład z anoreksją.
Każdy z nas na pewno nieraz złapał się na podjadaniu czy objadaniu. Dodatkowa porcja deseru po obiedzie, przekąska po kolacji, duża paczka chipsów podczas oglądania meczu. Dla osób zmagających się z kompulsywnym objadaniem się tego typu sytuacje to chleb powszedni. Dzięki jedzeniu wyładowują stres, zrzucają z siebie negatywne emocje, zajadają smutki, jest to odskocznia od codziennych problemów. Po całym zajściu tylko przez chwilę czują się dobrze i są rozluźnione. Zaraz wraca depresyjny nastrój, przygnębienie, poczucie winy, odraza czy wstyd. W ten sposób zataczają błędne koło. A z niego jest się bardzo ciężko wydostać…
Dla osoby chorej, słowa „wystarczy po prostu przejść na dietę” nic nie znaczą. Jest to głębszy problem, związany z życiem codziennym: problemami w sferze rodzinnej, stresem w szkole, kłótniami w związku czy brakiem przyjaciół. Jest to pewnego rodzaju uzależnienie od jedzenia, jednak trzeba takiej osobie wskazać drogę, którą powinna podążać – zaznaczyć, że musi inaczej radzić sobie ze złymi emocjami. Podłoże problemu znajduje się w psychice, bo tak jak w przypadku anoreksji, jest to choroba nie tylko ciała, ale i duszy.
Problemy związane z  kompulsywnym objadaniem się to m.in.:
         depresja i zmiany nastroju
         wahania wagi i przyrost masy ciała
         brak akceptacji swojego wyglądu
         zmęczenie
         utrata chęci do życia, brak motywacji
         płaczliwość
         założenie, że jedzenie jest ich jedynym przyjacielem, w nim znajdują ukojenie (wycofanie społeczne)
         nocne podjadanie
         ukrywanie żywności przed innymi, np. w szafce nocnej, łóżku, łazience (jedzenie po kryjomu, zatajanie swojego problemu latami)
         zjadanie resztek posiłków po innych domownikach
         nawet! myśli samobójcze po napadzie jedzenia
Nieleczone kompulsywne objadanie się może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych t.j.:
         cukrzyca
         choroby serca
         wysoki poziom cholesterolu
         nadciśnienie tętnicze
         bezdech senny
         depresja (to zarówno przyczyna jak i skutek)
         choroby nerek
Przyczyn kompulsywnego objadania się również może być wiele. Do głównych zaliczamy:
         przyczyny biologiczne, kiedy podwzgórze (czyli część mózgu, która ma za zadanie kontrolować apetyt – o grelinie ileptynie pisałam tutaj) nie wysyła poprawnie sygnału o głodzie i sytości
         przyczyny społeczne i kulturowe, często presje społeczne
         przyczyny psychologiczne, czyli to, co siedzi w naszej głowie. Tak jak już podkreśliłam, depresja jest nierozłącznym stanem w zaburzeniach odżywiania. Kolejnymi czynnikami są samotność i niska samoocena
Jak poradzić sobie z kompulsywnym objadaniem się?
Proces jest trudny i nieraz bardzo żmudny. Każda osoba musi być traktowana indywidualnie (dlatego właśnie kiedy zwracacie się do mnie z tym problemem, kieruję Was na mojego maila, abym mogła lepiej poznać sytuację). Nie chodzi o to, aby unikać całkowicie jedzenia, ponieważ jest nam ono potrzebne do przetrwania. Dlatego należy opracować zdrowsze relacje z żywnością opierające się na zaspokojeniu naszego zapotrzebowania na kalorie, witaminy i minerały. Najważniejsze jest jedzenie dla zdrowia, a nie zajadanie emocji. Zrównoważone, regularne posiłki, które odżywią nasz organizm to klucz do sukcesu.
A teraz przedstawię Wam 10 najlepszych strategii na to, aby pokonać kompulsywne objadanie się:
1.                  Znajdź swój własny sposób na radzenie sobie ze stresem – niech to będzie medytacja, wolne liczenie do dziesięciu, sekwencja jogi, wyciszenie przy muzyce klasycznej bądź szumie oceanu (chociażby z głośników :))
2.                  Spożywaj 3 główne posiłki+2 przekąski – czyli śniadanie, obiad, kolacja oraz II śniadanie i podwieczorek. Regularne posiłki niwelują chęć na podjadanie.
3.                  Opróżnij lodówkę i szafki z niezdrowego jedzenia – fast foody, desery i niezdrowe przekąski to tylko dodatkowa pokusa. Nie kupuj ich, nie miej w zasięgu wzroku i rąk, a problem zniknie.
4.                  Powiedz STOP diecie – nie chodzi o ścisłe trzymanie się z góry ustalonego jadłospisu. Właśnie taki system może powodować chęć na podjadanie. Koncentruj się raczej na zdrowym jedzeniu, z umiarem, składającym się z produktów, które lubisz. Nie przepadasz za czerwonym mięsem – nic na siłę. Śmiało zastąp je innymi produktami o podobnych walorach zdrowotnych 🙂
5.                  Zacznij ćwiczyć – trening poprawi Twój nastrój (endorfiny nie są wydzielane wyłącznie dzięki czekoladzie!) oraz ogólny stan zdrowia i pozwoli schudnąć z tkanki tłuszczowej w zdrowy sposób.
6.                  Nuda nie równa się jedzenie – poszukaj innych rozwiązań, np. spacer z przyjaciółka, czytanie książki, nauka nowego języka, malowanie, fotografowanie. Dzięki temu zmniejszysz ochotę na podjadanie.
7.                  Wysypiaj się – na sen przeznacz minimum 8 godzin.
8.                  Zacznij prowadzić dziennik obserwacji swojego organizmu – rozpisuj sobie co i kiedy jesz oraz jak się po poszczególnych posiłkach czujesz. W ten sposób będziesz mogła skontrolować jak Twój organizm zachowuje się w różnych sytuacjach.
9.                  Porozmawiaj z kimś o swoim problemie – rodzina, przyjaciel, znajomy, może specjalista (psychiatra, terapeuta, dietetyk), grupa wsparcia – każda pomoc jest dobra. Nie uciekaj przed nią! Nie bądź z tym problemem sama. Bardzo ważne jest wsparcie osób najbliższych i lekarzy specjalistów. Nieraz w leczeniu wprowadza się również środki farmakologiczne.
10.              Rozróżniaj głód fizyczny od emocjonalnego – słuchaj swojego ciała. Jedz wolniej, a wtedy pod koniec posiłku otrzymasz z podwzgórza sygnał o sytości.
Mam nadzieję, że wiedzę przeze mnie przywołaną przedstawiłam Wam w przystępnej formie. Jeżeli któraś z Was zmaga się z BED – śmiało piszcie na mojego maila (adres niżej w kontakcie do mnie), być może będę w stanie pomóc. Pozdrawiam serdecznie, do usłyszenia!

DZIEWCZYNY, JEST SPRAWA! Proszę o polubienie mojego komentarza (Karolina Jachimowicz) pod tym wpisem na Facebooku 🙂 Dzięki temu być może wygram konkurs i potem zrobię konkurs dla Was! https://www.facebook.com/smacznanatura/photos/a.146850772385396.1073741828.144684175935389/160230104380796/?type=3&theater Udostępniajcie znajomym lub same bierzcie udział 🙂 Czas do dzisiaj (14.08) godziny 23.59! Dziękuję z góry :*

I jeszcze na koniec kilka zdjęć 🙂

łowy z Lidla 🙂 napisałam trochę o tych produktach na moim instagramie

jajo w chlebku na dzień dobry 🙂

za co lubimy produkty Intenson? hmmm…
jaglanka z makiem, bananem, migdałami i syropem klonowym
kolejny mug cake (tu przepis na poprzedni, kakaowy) w moim wykonaniu: siemię lniane, nasiona chia, migdały, kasza jaglana i winogrona
Bibliografia:
1. Kryteria diagnostyczne według DSM-IV-TR. Wrocław: Urban&Partner, 2000. ISBN 978-83-7609-000-9.
2. Jolanta Rabe-Jabłońska, Tomasz Pawełczyk, Cezary Żechowski, Marek Jarema: Bulimia Psychiczna BP. Farmakoterapia w psychiatrii i neurologii, 2007.
4. Jak pokonać objadanie się”, Christopher G. Fairburn,
5. „Interwencja psychologiczna w zespole kompulsywnego jedzenia” (Psychiatria Polska 2009, tom XLIII, numer 4), Monika Bąk-Sosnowska
 
Źródła zdjęć:
1. https://cdn-az.allevents.in/banners/c8fab38148ae495191502de472253aec
2. www.canva.com
  • Piękne masz te posiłki! 🙂

  • Dziękuję Kochana ♥

  • Widzę tu siebie niestety.. I 'napady' mam tak naprawdę co dwa dni, albo i codziennie. Wystarczy, że przechodzę przez kuchnię, a zawsze coś chwycę. Praca tu niestety nie pomaga, bo o ile śniadanie jem prawidłowe, w pracy jem w miarę regularnie i (prawie) nie podjadam, to po powrocie (godz 19.00) ciężko mi zjeść tylko obiad i coś lekkiego na kolację. Przez to już dość sporo przytyłam, a bardzo chcę schudnąć :c

  • Kochana, musisz mieć silną wolę. Powiedz reszcie domowników, żeby nie "nęcili" Cię przysmakami. Ale tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie. Jeżeli będziesz umiała powiedzieć sobie samej "nie" – nie skusisz się na nic niezdrowego. Takie napady mogą mieć również podłoże psychologiczne (może masz jakieś problemy w rodzinie, ze znajomymi, w szkole itp), dlatego to tak przekłada się na jedzenie. Jeżeli masz potrzebę, napisz do mnie na maila, a postaram się pomóc. Pozdrawiam, trzymaj się 🙂