Płaski brzuch przez cały dzień? Wygląd brzucha rano i wieczorem

Wiele osób pisze do mnie, że po kilku posiłkach w ciągu dnia, a nawet już po śniadaniu ich brzuch nie jest tak płaski, jak był o poranku. Co zrobić, aby wyglądał idealnie, jak przed zjedzeniem pierwszego posiłku? To jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań. Dlatego dzisiaj postaram się udzielić porad i rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące jedzenia i picia w ciągu dnia.

Dla porównania i pokazania że można – zamieszczam zdjęcia mojej sylwetki. Pierwsze zostało wykonane przed śniadaniem, drugie zaś po kolacji. Różnica? Praktycznie żadna (wybaczcie za inne światło i tło, ale same wiecie jak teraz szybko robi się ciemno). Jak utrzymać wygląd swojego brzucha przez całą dobę w nienagannej kondycji?

zmiana

Zaznaczę tylko, że nie jem jak ptaszek 🙂 Spożywane przeze mnie około 2200 kalorii w ciągu dnia nie pochodzi przecież z powietrza. Lubię sobie pojeść, posiłki nakładam zazwyczaj na największe talerze i półmiski. Po co? Aby znalazło się miejsce na wszystkie składniki! Mój brzuch dobrze reaguje na takie porcje, chociaż uważam, że jest to kwestia indywidualna. Jednej osobie będzie odpowiadało jedzenie 3 razy w ciągu dnia, kolejnej 5, ale w mniejszej ilości.

jedzenie

Dobrym nawykiem jest dopełnianie swojego talerza warzywami. Jeżeli wiesz ile musisz spożyć podstawowych składników (czyli węglowodanów złożonych, źródeł białka i tłuszczów), to resztę miejsca wypełnij smacznymi, kolorowymi, pełnymi wartości odżywczych i (zazwyczaj) niskokalorycznymi warzywami! To samo zdrowie, a błonnik w nich zawarty pęczniejąc, zaspokoi apetyt. Jest to składnik przez nas nietrawiony, działa jak szczotka, która wymiata z jelit wszystkie zalegające resztki pokarmowe. Innymi słowy, przyspiesza perystaltykę i ułatwia wydalanie. Jedną z przyczyn wydętego brzucha jest zalegająca w jelitach treść pokarmowa.

page

Brzuch jak balon można mieć nawet po zjedzeniu dwóch kilogramów winogron czy wypiciu butelki wody naraz, ale to chyba oczywista rzecz? Raczej nikt tego umyślnie nie zrobi. Sami najlepiej wiemy, kiedy powinniśmy skończyć posiłek. Ale nie zapominajmy, żeby jeść małymi kęsami i wolno przeżuwać. Dzięki tej czynności sygnał z układu trawiennego szybciej dotrze do mózgu i możliwe będzie odczucie sytości we właściwym momencie. Warto w tym miejscu wspomnieć o ośrodkowym układzie nerwowym, skąd informacje przekazywane są dalej, do podwzgórza, gdzie znajdują się ośrodki głodu i sytości. To dosyć szeroki temat, ale kilka słów napisałam już przy okazji omawiania greliny i leptyny.

 

Ważniejsze niż rozmiar porcji jest to, co jemy. Twoimi (i Twojego biednego brzuszka) wrogami są:

  • tłuszcze utwardzone
  • cukier
  • wysoko przetworzona żywność
  • napoje gazowane
  • niekorzystne połączenia pokarmów (np. alkohol i słone przekąski)
  • FODMAP
  • produkty, na które możesz mieć uczulenie (jeśli cierpisz na alergię, nietolerancję lub nadwrażliwość na daną grupę produktów spożywczych, ich spożywanie powinnaś ograniczyć do minimum, a najlepiej całkowicie o nich zapomnieć; przykładowo może być to gluten czy laktoza)

 

Wiele osób, a może nawet każdy, kto zjadł całą pizzę naraz czy pochłonął 200-gramową czekoladę spotkał się z tzw. „ciążą spożywczą”. Termin śmieszny, ale dosyć prawdziwy. U niektórych osób po takich posiłkach jelita wariują, pojawiają się wzdęcia, gazy. Prawidłowe żywienie i zadbanie o cały układ pokarmowy jest niezmiernie ważne. Nasze zdrowie, brzuch i samopoczucie na pewno się odwdzięczą.

kkkkkk

Nie można konkretnie wyznaczyć produktów, które możemy jeść, a których kategorycznie się wystrzegać. To osobiste kwestie i z góry nikt nie może tego wiedzieć. Najważniejsza jest obserwacja własnego organizmu. Zalecam, aby pod koniec dnia zapisywać w dzienniku czy kalendarzu zjedzone przez siebie posiłki oraz dolegliwości pojawiające się po nich, jak i ilość wypróżnień. Już po dwóch tygodniach takiego „researchu” możemy stwierdzić czy coś nam dolega, na jakie produkty reagujemy pozytywnie, a na jakie odwrotnie – negatywnie.

 

Niektórzy odczuwają lekkość po zjedzeniu śniadania białkowo-tłuszczowego, tak sławnego w ostatnim okresie. Sprawdź, może i na Ciebie dobrze zadziała. Podobno należy się do niego stopniowo przyzwyczajać. Po pierwszych próbach jego wprowadzania możemy odczuwać spadki energii i ospałość, ale w dłuższym czasie – daje zbawienne efekty zarówno dla ciała, jak i dla ducha 🙂

 

Pamiętaj również, aby dawkować sobie ilość wody w ciągu dnia. Nie jesteś cysterną, którą za jednym razem trzeba zapełnić. Nawet szklanka za jednym zamachem to sporo. Najlepiej jest pić po łyku, ale regularnie. Za dużo płynów naraz ani nie wpływa pozytywnie na wygląd brzucha, ani nie jest zdrowe.

img_20161024_193941

Trawienie, szczególnie po tłustych posiłkach, wspomagają ziołowe i zielone herbaty. Dobrym wyjściem jest wypicie szklanki takiego naparu po obfitym obiedzie, cheat mealu czy świątecznej rozpuście.

 

Wzdęcia, czy nawet bóle głowy i złe samopoczucie powodują nieregularne wypróżniania. Zalecane jest usuwanie zalegających treści z jelit jeden raz dziennie.

 

Brzuch wzmacniaj ćwiczeniami. Ostatnio spotkałam się z przypadkiem, gdzie dziewczyna uskarżała się, że po treningu brzucha jej brzuch jest bardziej wydęty. To po prostu uwydatnione zaangażowane podczas wysiłku mięśnie, nie żadne niepokojące zjawisko wynikające ze złej diety. Nie ma się czym martwić 🙂

img_20161102_094527

 

Podsumowując, nie możesz zawsze wymagać od siebie najlepszej formy! Ćwicz, jedz zdrowo i ciesz się tym. Katowanie się treningami czy planem dietetycznym nic nie da. Odwrotnie, przyniesie niechciane skutki, czyli brak efektów, zrezygnowanie, spadek motywacji do działania. Na nasze samopoczucie i wygląd mogą mieć wpływ także takie składowe jak:

Naturalne jest to, że wraz z upływem dnia, zaczynamy trzymać wodę w organizmie (np. poprzez spożycie węglowodanów, nawet tych zdrowych). Nie ma w tym nic złego! Nie doszukujmy się nie wiadomo czego i nie popadajmy w paranoję, ponieważ nikt nie jest idealny 🙂

 

Źródła:

http://psychodietetykablizej.blogspot.com/2015/02/regulacja-godu-i-sytosci-fizjologia.html