„Sukces” Ewy Chodakowskiej – moja opinia o treningu

Witam i zapraszam do kolejnej recenzji treningu Ewy Chodakowskiej. Pierwszą część z moją recenzją 8 treningów znajdziesz tutaj. Jak dałam sobie radę tym razem? Odpowiedź niżej!

Całość trwa 60 minut. Ewa na początku mówi, że trening można wykonać w całości lub, jeśli jesteś początkująca, wybrać tylko jedną czy dwie sesje 15-minutowe. To świetna alternatywa dla amatorów. Małymi kroczkami do celu, pamiętajcie!

 

5 minut rozgrzewki

Lekkie ćwiczenia, które wprowadzają nas w rytm. Pajace, przeskoki, bieg w miejscu, mobilizacja stawów czyli to, co znamy już z innych zestawów tej trenerki

4

Część pierwsza – 15-minutowy HIIT

Dosyć intensywne. Nie ma przerw ani między ćwiczeniami, ani między trzema seriami. Dają w kość, nie mogę zaprzeczyć! Pamiętaj o prawidłowym miarowym oddechu, bo na odpoczynek nie ma co liczyć, a inaczej się zasapiesz już po kilku minutach

7

 

Część druga – 15 minut pośladki i nogi

Najpierw katujemy jedną nogę, potem drugą, a więc czasami już czujemy, że… nogi nie mamy haha. Część ćwiczeń było mi znanych z wcześniejszych zestawów Ewki. Mamy tutaj trzy 5-minutowe segmenty: na boku prawa i lewa strona, w podporze przodem oraz różne kombinacje z unoszeniem bioder leżąc na plecach

img_20161102_094428

 

Część trzecia – 15 minut na brzuch i plecy

Najlżejsza z wszystkich część (być może dlatego, że mój brzuch jest najbardziej wyrobioną partią ciała). Fajnie, że Ewa pamiętała o tym, aby dodać również ćwiczenia stabilizujące mięśnie brzucha (w podporze i leżąc na brzuchu), czyli właśnie na tył naszego ciała – plecy. Nie będziemy mieć mocnego brzucha, jeśli zapomnimy ćwiczyć plecki, pamiętajcie! Tutaj sekwencja wyglądaj identycznie jak przy części drugiej (3x5min): ćwiczenia w leżeniu na plecach, deska zwykła i bokiem i w międzyczasie podpór przodem i unoszenie klatki piersiowej w leżeniu na brzuchu

img_20161102_094527

5 minut rozciągania

Dosyć krótko, ja dołożyłam sobie jeszcze 5 minut własnego stretchingu. Generalnie rozciągamy tu tylko nogi i ramiona. Zabrakło brzucha. Dlatego warto dodać coś swojego, aby poczuć pełne odprężenie mięśni po tak intensywnym treningu

img_20161102_094646

Po ćwiczeniach lał się ze mnie pot, a więc nie myślcie, że machanie nóżkami z Chodakowską to bułka z masłem. Chociaż wykorzystujemy jedynie ciężar swojego ciała, to naprawdę jest to nie lada wyzwanie. Jeżeli ktoś Wam powie, że takie ćwiczenia to nie ćwiczenia – zaproście go do wspólnego treningu 🙂

A czy Ty, próbowałaś już treningu Sukces? Daj znać w komentarzu!

P.S. W tajemnicy powiem Wam, że moim marzeniem jest nagranie kiedyś takiego zestawu ćwiczeń dla Was ♥