Recenzja i ciekawostki z książki „Ewolucja na talerzu”

Cześć 🙂 Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej książki, a jest to „Ewolucja na talerzu czyli wczoraj, dziś i jutro żywienia człowieka” pod redakcją Jana Gawęckiego. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na jej temat oraz przeczytania kilku ciekawostek, które są moim zdaniem godne uwagi.

Książka jest częścią serii publikowanej przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu w ramach Biblioteczki Olimpiady Wiedzy o Żywieniu i Żywności. Została wydana w 2015 roku, a więc informacje w niej zawarte są w miarę aktualne. Podzielona jest na 8 głównych rozdziałów, w tym m.in.: Od paleolitu do syntetycznego hamburgera, Suplementy diety, Teraźniejszość i przyszłość żywności prozdrowotnej. Niektóre części książki przypadły mi bardziej do gustu, inne mniej (jak to zazwyczaj bywa :D). Niezmiernie ciekawy jest właśnie pierwszy z rozdziałów, pokazujący jak na przestrzeni wieków zmieniało się jedzenie spożywane przez ludzi. W całej książce znajdziemy wiele ciekawych analiz przedstawionych za pomocą wykresów, czy tabeli. Język jest przystępny nawet dla laika, który dopiero co uczy się o żywieniu człowieka.

Książka mówi o historii jedzenia, z położeniem akcentu na związki z aktywnością fizyczną, środowiskiem naturalnym i promocją zdrowia. Ukazuje również ewolucję i rozwój gastronomii oraz współczesne problemy związane z żywnością ekologiczną i suplementacją diety. Mowa tu również o zmianach w podejściu do norm żywieniowych oraz tabel wartości odżywczych jako podstawowych instrumentów racjonalizacji żywienia.

Z całego serca polecam przeczytać tę książkę 🙂 Zawsze to nowa dawka wiedzy. A jeśli jesteśmy już przy wiedzy… Słyszałyście o którejś z poniżej przytoczonych informacji?

Beta-karoten może zwiększać ryzyko raka płuc wśród palaczy, co wykazano na grupie około 50 tysięcy osób. Selen zaś może przyczynić się do skrócenia życia z powodu raka prostaty.

Nawyk codziennego jedzenia czegoś słodkiego (np. nadziewanego wafelka o wartości odżywczej ok. 50 kcal) może doprowadzić do zwiększenia masy ciała o ponad 2 kg rocznie.

W produktach roślinnych, głównie warzywach uprawianych konwencjonalnie, z uwagi na stosowanie nawozów azotowych, notuje się wyższe zawartości azotanów (III i V), z wyjątkiem warzyw korzeniowych i nasion, które nie kumulują azotu. Z kolei przechodzenie metali ciężkich z ziemi do rośliny zachodzi podobnie niezależnie od rodzaju uprawy. Wyjątek stanowi kadm – jest go więcej w produktach roślinnych z upraw konwencjonalnych, ze względu na zanieczyszczenia nawozów sztucznych.

Należy wyeliminować z powszechnego użycia naczynia i sprzęt z miedzi i jej stopów, gdyż ten pierwiastek to silny katalizator utleniania kwasu askorbinowego i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ogranicza się też używanie aluminium, które reaguje z kwaśnymi składnikami żywności, przenika do potrawy i powoduje zatrucia. Sposobem uniknięcia tych zagrożeń jest powlekanie metalowych powierzchni powłokami ochronnymi (teflonowymi, ceramicznymi lub tytanowymi), obojętnymi dla składników potraw oraz chroniących przed przywieraniem.

Analiza danych pochodząca od ponad 40 tysięcy kobiet i mężczyzn mieszkających w Singapurze wykazała, że osoby, które piły od jednej do trzech filiżanek czarnej herbaty dziennie, miały o 14%, a pijące cztery lub więcej filiżanek tego napoju nawet o 30% zmniejszone ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II, w porównaniu z grupą, która nie piła czarnej herbaty lub piła zieloną (Mereles i Hunstein i wsp.)

Leki na AIDS, choroby serca, depresję, obniżenie oporności po przeszczepieniu organu, a także środki antykoncepcyjne stają się mniej skuteczne, gdy są spożywane jednocześnie z preparatami zawierającymi dziurawiec, zaś warfaryna, miłorząb dwuklapowy i aspiryna stosowane jednocześnie mogą zwiększyć ryzyko krwawienia wewnętrznego lub udaru mózgu.

Homocysteina jest nowym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia. Określa się ją mianem cholesterolu XXI wieku.

Francuski paradoks, czyli fakt, że Francuzi spożywają o około 30 g więcej tłuszczu pochodzenia zwierzęcego niż Amerykanie, jedzą 4 razy więcej masła, 3 razy więcej wieprzowiny i o 60% więcej serów, a mimo to liczba zgonów z powodu choroby niedokrwiennej serca u mężczyzn w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców sięga u nich jedynie 83, podczas gdy w USA 115. Pozostaje to w sprzeczności z powszechnym przekonaniem, że duże spożycie tłuszczów zwierzęcych jest czynnikiem ryzyka wspomnianych chorób. Właściwości prozdrowotne, ochraniające serce oraz przeciwutleniające przypisuje się dla czerwonego wina, skarbnicy flawonoidów i polifenoli, którego Francuzi spożywają znaczną ilość.

 

Może któraś z Was czytała również tę książkę? Z chęcią przeczytam również inne opinie 🙂 Pozdrawiam!