Batoniki Vitanella i Pasztet z żurawiną Sante I Biedronka I Recenzja

Tym razem czas na recenzję produktów spożywczych, które ostatnio rzuciły mi się w oczy w Biedronce i nie przeszłam obok nich obojętnie 🙂 Są to dwa batoniki własnej marki sieci sklepów i słoiczek pasty na kanapki od Sante. Próbowałam, więc oceniam i dzielę się z Wami moją opinią. Zapraszam 🙂

Batoniki zbożowe Vitanella

Dwie wersje smakowe: wiśniowy z amarantusem oraz truskawkowy z komosą ryżową. Kaloryczność obu to ok. 112-113 kcal. Producent zaznacza, że nie dodano do nich cukrów (zawierają tylko te naturalnie występujące). Jedyne do czego bym się przyczepiła to ten olej palmowy w składzie. Nie jest on pożądany w diecie świadomie odżywiającego się człowieka. Zboża stanowią ok. 45% batona, a więc jest to dosyć spora ilość. Jeśli chodzi o rozkład makroskładników, to w obu przypadkach jest on bardzo podobny. Węglowodany oczywiście na pierwszym planie (a więc tego typu przekąska stanowi zastrzyk energii w kryzysowej sytuacji), białka i tłuszczów – znikome ilości. Na uwagę zasługuje także przyjemne dla oka opakowanie 🙂

Ocena organoleptyczna: bardziej do gustu przypadł mi wiśniowy, jego smak był intensywniejszy. Konsystencja i tekstura obu wariantów była zbliżona

Cena: 1,5 zł/sztuka

Pasztet z żurawiną Lovege Sante

Tego typu smarowidło robiłam już sama – przepis znajdziecie tutaj. Tym razem postanowiłam spróbować wyrobu gotowego, oczywiście z dobrym składem. Trafiłam na wegański, bezglutenowy pasztet z żurawiną na bazie ciecierzycy. Nie zawiera żadnych sztucznych dodatków: substancji konserwujących, barwników, glutaminianów, emulgatorów i spulchniaczy, sztucznych aromatów i barwników. Plusem jest to, że nie ma oleju palmowego (jak to było w batonikach), a rzepakowy. Cukier się pojawia, ale trzcinowy (o zamiennikach cukru białego pisałam tutaj). Dodatek żurawiny suszonej to aż 6,2% – dobrze że nie jest to żaden ekstrakt czy aromat. Taki słoiczek jest alternatywą dla leniuszków, którzy to raczej nie lubią spędzać wolnego czasu w kuchni na blendowaniu opornej ciecierzycy 😀 Na stronie producenta znajdziecie inne warianty smakowe pasztetu.

Składniki: ciecierzyca gotowana 40%, cebula, woda, olej rzepakowy, żurawina suszona 6,2% (żurawina suszona, cukier trzcinowy, olej słonecznikowy), skrobia kukurydziana, błonnik (grochowy, bambusowy), sól morska, aromaty naturalne, przyprawy (gorczyca), kurkuma.

Ocena organoleptyczna: typowy smak ciecierzycy, żurawina jest wyczuwalna, konsystencja kremowa. Pycha 🙂

Cena: 3,5 zł

Szukajcie w sieciowych sklepach takich perełek, bo nieraz jest to smaczniejsza i zdrowsza alternatywa produktów znanych dla wszystkich. Najczęściej znajdziecie je przy stoiskach ustawianych sezonowo. Pamiętajcie jednak, żeby za każdym razem sprawdzać skład, gdyż czasami może się on zmienić w bardzo krótkim czasie bądź różni się pomiędzy kilkoma wariantami smakowymi tego samego wyrobu. Udanych zakupów 🙂