Jak zabija nas margaryna

Jeśli jeszcze tego nie wiesz – margaryna to zło! Ogłaszam wszem i wobec, że pieczywo powinno smarować się masłem (i to tym o zawartości tłuszczu minimum 82%)! Nie, masło nie powoduje choroby niedokrwiennej serca. W przeciwieństwie do utwardzanych tłuszczów roślinnych… Ale więcej o tym poniżej, zapraszam do lektury 🙂

Na początek, polecam przeczytać mój wpis o tłuszczach, w którym znajdziecie dużo podstawowych informacji o tym makroskładniku.

 

Przez wiele lat promowano margaryny, jakoby miałyby obniżać poziom cholesterolu we krwi. Mówiono, że jest zdrowszym odpowiednikiem masła. Poza tym,  jej cena jest niższa, co dla wielu osób również jest zaletą. W 1950 roku pojawiła się hipoteza, że główną przyczyną choroby niedokrwiennej serca, która wtedy była jeszcze tajemniczą chorobą powodującą setki tysięcy zgonów rocznie, jest cholesterol. Systematycznie zaczęto więc eliminować z diety nasycone kwasy tłuszczowe pochodzenia zwierzęcego. Unikano masła i smalcu, wybierano margaryny i oleje roślinne. W tych ostatnich nie ma nic złego, jeśli tylko używamy ich w temperaturze pokojowej. Podczas ogrzewania tracą swoje cenne właściwości.

 

Margaryna to bardzo przetworzony produkt spożywczy. Do jej produkcji używa się np. benzenu (rozpuszczalnika na bazie ropy powodującego raka). Mimo, że dochodzi do jego odparowania, na końcowym etapie i tak pozostają śladowe ilości rozpuszczalnika. Kolejne etapy produkcji, takie jak odgumowanie, wybielanie, neutralizacja, frakcjonowanie, dezodoryzacja, emulsja, estryfikacja zapewniają nam dawkę sody kaustycznej, niklu czy butylowanego hydroksyanizolu. W procesie uwodornienia powstają wszystkim na pewno znane tłuszcze trans. Przemysłowe uwodornienie tłuszczów, a co za tym idzie, zmiana budowy cząsteczki – przekształcenie konfiguracji cis na trans, niesie zmianę wpływającą na wartość biologiczną tłuszczów oraz ich oddziaływanie na organizm człowieka. Na zmianie tej szczególnie cierpią błony komórkowe i produkcja eikozanoidów – niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania substancji. Co więcej, obróbka technologiczna oparta na podgrzewaniu sprawia, że margaryny są ubogie w witaminy i składniki mineralne.

 

Przyjrzyjmy się etykietom margaryny i masła. W tym ostatnim znajdziemy kilka składników: śmietankę, sól oraz naturalnie występujące witaminy (A oraz D) czy barwniki (beta-karoten, annato), podczas gdy w margarynie całą listę chemii i konserwantów.

 

Prawdziwe masło zawiera 82% tłuszczu. Jest otrzymywane poprzez naturalny proces zmaślania śmietanki. Zauważyć można także masła śmietankowe, o zawartości 3/4 tłuszczu bądź masła półtłuste (39-41% tłuszczu mlecznego). Pamiętajcie, że w produkcie nazywanym masłem nie może być ani grama tłuszczu roślinnego! Dostępne są również miksy tłuszczów roślinnych i zwierzęcych – je także omijamy szerokim łukiem.

 

http://czytamyetykiety.pl

 

Dla wielu osób problemem jest to, że masło tak ciężko rozsmarować. Fakt, mają rację. Margaryna nafaszerowana jest emulgatorami, które ułatwiają to zadanie. A więc czy nie warto poświęcić się i wyciągnąć masło trochę wcześniej z lodówki, a później cieszyć się jego naturalnym, przyjemnym smakiem? 🙂 Poza tym, masło jest lepiej trawione przez nasz układ pokarmowy niż margaryna oraz zawiera kwas CLA (skoniungowany kwas linolowy), który wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Składnik ten polecany jest szczególnie dla młodych organizmów oraz kobiet w ciąży.

Margaryna zaś jest na pewno trwalsza (ponieważ bardziej przetworzona), zawiera stanole i sterole roślinne, które spożywane w odpowiedniej ilości obniżają stężenie cholesterolu frakcji LDL oraz ogólnego w surowicy krwi. Do czego przyczyniają się jednak wcześniej już wspomniane niekorzystne dla nas tłuszcze trans?

  • negatywny wpływ na układ krążenia
  • obniżenie płodności
  • wpływ na rozwój nowotworów
  • zwiększenie ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II
  • większe prawdopodobieństwo otyłości

 

 

W latach 80. XX wieku pojawiło się wiele badań mówiących, że zarówno kwasy wielonienasycone, jak i jednonienasycone poddane obróbce termicznej są kancerogenne. Dowiedziono korelacji pomiędzy nimi, a nowotworem piersi, czerniakiem, osłabieniem systemu immunologicznego. University of California oraz Oregon State University opublikowały badania mówiące, że dieta bogata w PUFAs (kwasy tłuszczowe wielonienasycone) powoduje wzrost zachorowań na raka u zwierząt laboratoryjnych. W 1989 roku Veterans’ Administration Hospital w Los Angeles ujawnił wyniki dziesięcioletniej pracy naukowej, która pokazywała, że w grupie mężczyzn jedzących PUFAs, współczynnik zachorowań na nowotwory był dwukrotnie wyższy. 9 lat później do głosu doszli Szwedzi, którzy wykazali, że jednonienasycone kwasy chronią przed zachorowaniem, podczas gdy wielonienasycone podnoszą ryzyko raka piersi u kobiet.

 

Pamiętajmy że równowaga pomiędzy tłuszczami nasyconymi, wielonienasyconymi oraz jednonienasyconymi jest kwestią niezmiernie ważną. Membrany komórek w ciele człowieka składają się głównie z cholesterolu, białek i lipidów nasyconych i jednonienasyconych. Kwasów PUFAs jest zdecydowanie mniej. Z powodu ich nadmiaru może zmieniać się zawartość cholesterolu oraz tkanki tłuszczowej w organizmie. To prowadzi do niekorzystnych zmian w strukturze membran komórkowych. Wiadomo również jakie skutki niesie za sobą niedostateczna podaż cholesyerolu, a mowa tu chociażby o zaburzeniach układu hormonalnego, wtórnym zaniku miesiączki itd. Dlatego, aby zachować stabilność, powinniśmy dostarczać odpowiednią ilość każdego rodzaju tłuszczów.

https://czytajsklad.com/

Unikajcie Ramy, Benecolu, Kasi, Smakowitej czy innych tego typu dziwactw. Nie dajcie się zwieść producentom. Trując nas, zarabiają na tym ogromne pieniądze. I chociaż tak dużo mówi się o tym, że tłuszcze nasycone wracają do łask, ludzie i tak nadal mają w swoich lodówkach margaryny. Przekazujcie tę wiedzę komu tylko się da. Na koniec napiszę to, co będę powtarzała jak mantrę – wszystko w nadmiarze szkodzi, a więc nawet z masłem należy postępować ostrożnie i spożywać je w rozważnych dawkach. Dobrze wiecie, że tłuszcze niezmiennie znajdują się na szczycie Piramidy Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej i dostarczają nam aż 9 kcal/1g produktu. Do napisania 🙂

 

Zdjęcie tytułowe: https://personalnadieta.pl