Jeść nabiał czy nie? Mój 7-dniowy eksperyment

Dziś przedstawiam Wam wyniki mojego kolejnego eksperymentu, a mianowicie tygodniowego wykluczenia nabiału z diety. Po co to zrobiłam? Czy przyniosło pożądane efekty? Jakie korzyści i wady niesie ze sobą picie mleka? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w dzisiejszym wpisie, zapraszam 🙂

Kiedy należy zrezygnować z mleka?

  • gdy Ci nie smakuje
  • gdy masz kłopoty z trawieniem laktozy (warto zrobić badania na przeciwciała)
  • gdy masz alergię na mleko
  • gdy twierdzisz (i masz rację!), że mleko od krów hodowanych przemysłowo jest wątpliwej (czyt. okropnej) jakości

 

Kiedy gadasz wege-głupoty (nie obrażając świadomych i mądrych wegan :))?

  • gdy uważasz, że picie mleka jest nienaturalne
  • gdy uważasz, że mleko zaśluzawia (tylko w niektórych przypadkach), zakwasza (organizmów zdrowych nie zakwasza) i odwapnia kości
  • gdy przystajesz przy stwierdzeniu, że żadne zwierzę nie pije mleka innych zwierząt – no dobra, a jakie zwierze pije kawę, spożywa oliwę z oliwek, ciastka albo mrożone warzywa i owoce? 😀
  • gdy mówisz, że w paleolicie ludzie nie pili mleka
  • gdy twierdzisz, że kazeina promuje powstawanie nowotworów
  • gdy mówisz, że w mleku są hormony – są, i co z tego, skoro nie muszą oddziaływać bądź oddziałują w stopniu marginalnym na organizm człowieka? Podobnie sprawa wygląda z antybiotykami, którymi „faszerowane” są krowy, aby nie miały chronicznych zapaleń
  • i dodatkowo… Twój dietetyczny guru uważa, że mleko szkodzi i jest beee

Zagrożenia płynące z picia mleka

  • powiązanie z rakiem prostaty (mimo to, są to wątpliwe badania) [1]; na dzień dzisiejszy nie ma przekonujących dowodów na ten temat, a ten ewentualny związek nie wydaje się być bardzo silny
  • duża zawartość tłuszczów nasyconych spożywanych w nadmiarze może nieść większe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego; jednakże zostało udowodnione też działanie prozdrowotne mleka, a najnowsze metaanalizy wykazują brak korelacji pomiędzy spożyciem produktów mlecznych (poza serami tłustym), a wzrostem ryzyka chorób układu krwionośnego
  • kwas mlekowy utrudnia wchłanianie żelaza, co może prowadzić (w dłuższym okresie czasu, bo przecież pierwiastek ten jest kumulowany w wątrobie) do niedoborów i niedokrwistości
  • mleko może być czynnikiem niekorzystnym dla osób borykających się z problemami górnych dróg oddechowych – przede wszystkim powoduje wzmożone wytwarzanie śluzu i wydzielin
  • w nadmiernych (!) ilościach może sprzyjać rozwojowi powstałych już nowotworów
  • insulinogenność nabiału

Chodzi o jakość nabiału podczas jego konsumowania, a nie o sam jego fakt występowania w diecie. Przecież na czwartym piętrze Piramidy Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej widnieje mleko i produkty mleczne [2]. Oczywiście, można je częściowo zastąpić napojami i wyrobami roślinnymi, tj. sojowe („mleko”, tofu, tempeh; pamiętajcie, że w Polsce nie ma soi genetycznie modyfikowanej, nie ma co się bać GMO!), owsiane, kokosowe, orzechowe, migdałowe itp. Wszystko w nadmiarze szkodzi, więc do każdego produktu spożywczego należy podchodzić z dozą dystansu 🙂

 

Po co odstawiłam nabiał?

Nabiał odstawiłam na tydzień, gdyż chciałam sprawdzić, czy poprawi się kondycja mojej cery. W trakcie trwania eksperymentu dowiedziałam się, że efekty na skórze mogą być widoczne dopiero po ok. 2 miesiącach. A więc cudów się nie spodziewałam. Co do dolegliwości ze strony układu pokarmowego – miewałam je wcześniej, więc zrobiłam wspomniane już przeciwciała. Wszystko wyszło w normie. I do tej pory nie wiem jaki składnik z pożywienia wywołuje czasami niepożądane reakcje, jakimi są bóle i skurcze brzucha :/

 

Na tydzień mleko zastąpiłam napojem sojowym. Smak wcale mi nie odpowiadał :/ O wiele bardziej smakuje mi kokosowe bądź ryżowe. Jak dobrze, że jest tak wiele alternatyw 🙂 Musiałam także bardziej zwracać uwagę na wapń, którego poprzez odstawienie produktów mlecznych mogło mi brakować. Włączyłam więcej do swojej diety więcej maku, sezamu, suszonych fig, nasion słonecznika, orzechów laskowych i włoskich oraz roślin strączkowych 🙂 Dieta bogata w wapń, jak i samo mleko chroni przed nowotworami jelita grubego. Również nadwaga bardzo sprzyja nowotworom, a produkty mleczne ogólnie rzecz biorąc, korzystnie wpływają na masę i skład ciała.

 

Czepiamy się mleka. Jesteśmy radykalistami… A McDonald’s co 300m w dużych miastach? Coraz większy problem otyłości wśród dzieci? Smog? Palenie papierosów (szczególnie to bierne, kiedy nieraz nie mamy na nie nawet wpływu)? Zdroworozsądkowe podejście do życia i wszyscy będą szczęśliwsi 🙂 Ja osobiście jestem ostoją rozsądku w tym zwariowanym żywieniowo-treningowym światku.

 

I na koniec jeszcze jedna mała uwaga… Na moje argumenty ktoś może znaleźć kontr-argumenty. To normalne, bo nawet najwięksi naukowcy się ze sobą spierają i każdy w swoich badaniach dowodzi czegoś innego. Ja w źródłach znalazłam takie informacje, ale nie twierdzę, że każde inne będą nieprawdziwe. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂

 

Źródła:

  1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Sarah+Lewis+milk+prostate
  2. http://www.izz.waw.pl/pl/strona-gowna/3-aktualnoci/aktualnoci/555-naukowcy-zmodyfikowali-zalecenia-dotyczace-zdrowego-zywienia