Wegański placek rabarbarowo-agrestowy

Babcia dała mi agrest prosto ze swojego krzaczka, mama kupiła rabarbar, w sklepie zobaczyłam (nie takie zdrowe) ciasto z tym warzywem – i tak zrodził się pomysł na mój ostatni wypiek 🙂 Instagram nie zasypał mnie mnogością ciekawych przepisów, więc postanowiłam pobłądzić trochę w internecie przy pomocy wyszukiwarki. Zainspirowałam się Vegelicious – i faktycznie, jest i wegańsko, i delicious 🙂

Serio, nie potrzeba kostki margaryny, tuzina żółtek i kilograma cukru, aby zrobić taki placek! Smaczny, lekko kwaskowaty, na półkruchym spodzie, z kruszonką (do której przybierałam się już dłuższy czas…). Czego chcieć więcej?

 

Wegański placek rabarbarowo-agrestowy

Spód:

  • 2,5 szklanki mąki (u mnie wymieszane pszenna pełnoziarnista, kokosowa i owsiana)
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 3 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 1/3 szklanki napoju roślinnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • aromat waniliowy

Mieszamy razem wszystkie składniki, zagniatamy, lepimy dużą kulę, zawijamy w folię spożywczą. Wkładamy do lodówki na czas przygotowania kruszonki i owoców.

 

Owoce:

  • 3 łodygi rabarbaru
  • agrest (dowolna ilość)
  • 4 łyżeczki cukru trzcinowego

Rabarbar obieramy i myjemy, kroimy w plastry grubości ok. 1 cm. Agrest obieramy i myjemy. Wrzucamy do garnuszka, zasypujemy cukrem, zalewamy odrobiną wody do połowy poziomu owoców. Gotujemy na małym ogniu 5 minut od momentu zagotowania wody.

 

Kruszonka:

  • 5 łyżek mąki (także wymieszane różne rodzaje podane wyżej)
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 3 łyżki płynnego oleju kokosowego

Mieszamy wszystkie składniki. Kruszonka może powstać samoistnie lub będzie trzeba zrobić z tego ciasta kulę i zetrzeć na średnich oczkach na tarce.

 

Formę do tarty wysmarowałam olejem kokosowym. Ciasto rozprowadziłam rękoma w formie, wykładając dokładnie brzegi. Następnie układamy na wierzchu skarmelizowane owoce (jeśli puściły dużo soku trzeba wcześniej odsączyć przynajmniej jego część). Na koniec kruszymy na wierzchu ciasto przygotowane specjalnie na kruszonkę. Pieczemy w 190 stopniach około 15 minut, a następnie w 100 stopniach przez 5 minut, aż brzegi staną się złote.

Placek smakuje najlepiej, gdy jest jeszcze ciepły ♥ Deser idealny 🙂 Czy Wam również rabarbar i agrest kojarzą się z dzieciństwem? Najbardziej zapadły mi chyba w pamięć kompoty przygotowywane z tych owoców. A Wam? 🙂