Moje obecne wymiary i analiza składu ciała I Plany na najbliższe miesiące I Czy liczę kalorie?

Pierwsze zapiski swoich wymiarów i wagi mam ze stycznia 2013 roku. Od tego czasu minęło mi już ponad 4,5 roku. Z kolei decyzję o zmianie stylu życia podjęłam już będąc w II klasie gimnazjum, w roku 2010/2011. Jak na przestrzeni tych lat zmieniała się moja sylwetka? Postanowiłam zrobić małe podsumowanie, zaprezentować przegląd swoich wyników analiz składu ciała oraz podzielić się z Wami moimi planami na najbliższe miesiące. Zapraszam 🙂

Największa masa ciała (jaką pamiętam), którą ujrzałam na wadze to 62 kg. Najniższa (w lipcu 2013) – 51 kg. Łącznie jest to 11 kg na minusie, aczkolwiek obecnie ważę 57 kg. A jak wygląda moja sylwetka? Wcale nie gorzej niż w okresie najniższej masy ciała. Na początku nie zależało mi na wzroście tkanki mięśniowej. Niezadowolona ze swojej figury raczej skupiałam się po prostu na chudnięciu. Przeczytać o tym możecie we wpisie, w którym opisywałam swoje początki w treningach i na diecie. Z czasem, gdy zaczęłam więcej czytać i interesować się tym tematem, postanowiłam ćwiczyć bardziej siłowo, aby wzmocnić również swoje mięśnie. I w ten sposób, z roku na rok, zmieniał się mój wygląd.

 

Ponad rok temu zrobiła aktualizację swoich postępów. Przez ten czas miałam możliwość robienia analizy składu ciała średnio co kilka miesięcy. W lipcu zeszłego roku (2016) waga wskazywała 55 kg. W maju i czerwcu obecnego roku (2017) wahała się pomiędzy 57-59 kg. Ostatnie wyniki, z końca lipca br. są następujące

wzrost: 167 cm

waga: 57,6 kg

BMI: 20.7 (prawidłowe 18.5-25)

% tkanki tłuszczowej: 17.9 (prawidłowo dla mojego wieku 21-33%, ale nie wyglądam przecież na wychudzoną)

% nawodnienia: 61.3 (minimum dorośli powinni mieć 60%)

masa tkanki mięśniowej: 44.9 kg

masa tkanki kostnej: 2.4 kg

wiek metaboliczny: 12 lat (najniższy jaki wskazuje Tanita)

W porównaniu do zeszłego roku, praktycznie wszystkie parametry utrzymuję na podobnym poziomie. W lipcu 2016 zawartość tkanki tłuszczowej 14.8% i waga 54.8 kg w porównaniu do 17.9% i 57.6 kg obecnie są chyba największymi odchyleniami.

Obecne (07.08.2017) wymiary

 

 

biust: 87 cm

talia: 64 cm

biodra: 84 cm

brzuch: 78 cm

udo: 46/62 cm

łydka: 36 cm

pośladki: 93 cm

Miesiąc temu miałam na wadze 1 kg więcej, 1 cm więcej w brzuchu i łydce, 2 cm więcej w udach, aż 4 cm więcej w pośladkach i prawie 2% więcej tkanki tłuszczowej. Co ciekawe, nie liczę kalorii, jem po prostu zdrowo, podejmuję świadome decyzje żywieniowe, czytam składy i tabele produktów, a na odstępstwa od diety pozwalam sobie kiedy chcę (nie, nie mam ustalonego cheat meala). Chciałam Wam tym udowodnić, że wcale nie trzeba liczyć kalorii i przestrzegać restrykcyjnej diety, aby schudnąć 🙂 Zdrowe odżywianie, duża ilość płynów w ciągu dnia, aktywność fizyczna i ruch to rozwiązanie na nadprogramowe kilogramy.

Jak nie liczyć kalorii każdego dnia?

Przez pewien okres czasu zaprzyjaźnijcie się z wagą i innymi domowymi miarami, aby wiedzieć ile sobie nakładać na talerz. Uwierzcie, że wejdzie Wam to w krew i będziecie jeść intuicyjnie. Mam pełną świadomość tego, że podliczanie każdego posiłku codziennie jest uciążliwe, dlatego podsuwam Wam to rozwiązanie 🙂 Nie można też popadać w paranoję i jeść każdego dnia tyle samo co do ziarenka kaszy. Przecież może wpaść nam dodatkowa jazda na rowerze czy chociażby zwykły spacer 🙂

Pytacie mnie czasami ile jem obecnie kalorii. Średnio: 2000-2200 kcal, w zależności od tego, jaki mam apetyt, czy jem danego dnia na mieście, czy miałam długi bieg i muszę dostarczyć większej ilości energii dla organizmu. To się nazywa flexible diet, czyli elastyczne odżywianie, które dostosowuję do mojej sytuacji. Polecam ten styl życia wszystkim osobom, które pytają mnie o radę 🙂

Plany treningowe

W najbliższych miesiącach mam zamiar poprawić wygląd swojego brzucha, pośladków oraz pleców. Z racji tego od października ćwiczyć będę na siłowni, gdyż nie będę już miała możliwości wykonywania treningu w domu. Zakochałam się w bieganiu, więc dopóki pozwoli mi na to pogoda, wybierać będę tą formę aktywności jako cardio czy interwały. Już dwa razy na przestrzeni ostatnich tygodni przebiegłam 10 km, co jest dla mnie niesamowitym osiągnięciem. Jeszcze jakiś czas temu zwykła „piątka” była dosyć męcząca 😉 Wszystko to robię oczywiście dla zdrowia i utrzymania swojej kondycji, ale wakacje, które planuję na przerwę międzysemestralną też są swego rodzaju motywacją 😀

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, zawsze kierujcie je na mojego maila: careyou2111@gmail.com. Śmiało możecie pytać również o plany żywieniowe i treningowe. Polecam zaglądać także na mojego Instagrama www.instagram.com/kjhealthy, gdzie praktycznie codziennie wrzucam nowy przepis i dzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat zdrowego stylu życia.

We tych wpisach macie porównania mojej sylwetki sprzed 7 lat:

Moje początki i nie tylko

Podsumowanie 6 lat

Na dzisiaj to już wszystko. W komentarzach podzielcie się ze mną swoimi przemianami, z chęcią zbiję z każdym piątkę! Do napisania 🙂

 

  • Lina_93

    Wyglądasz cudownie! Czy jest możliwość nawiązania z Tobą współpracy? 🙂