Organizacja notatek i miejsca pracy na studiach. Jakie przybory szkolne warto kupić?

Przy zabałaganionym biurku nie potrafię efektywnie pracować. Ład wokół siebie sprzyja mojej koncentracji, dlatego również Tobie radzę poszukać sposobu na uporządkowanie wszystkich gadżetów znajdujących się w miejscu pracy. Uwierz, że wszystkie czynności będą szły sprawniej, a czas minie milej. Dodatkowo zaproponuję Ci przybory, które warto mieć w swojej szafce i torbie gdy jesteś studentem, ale dla uczniów również się przydadzą.

 

Zeszyty

Ja preferuję zeszyty a4 w miękkich okładkach, zazwyczaj 80-kartkowe. Zapisuję w nich po dwa przedmioty – jeden z jednej strony, drugi z drugiej. Zazwyczaj też tak to rozplanowuję, aby nie nosić wielu zeszytów w torbie na uczelnię, a mieć takie „poniedziałkowe”, „wtorkowe” itd. Dzięki temu odciążam trochę swoje ramię oraz mam więcej wolnej przestrzeni w torbie 🙂 Nie wiem dlaczego nie kupiłam sobie w tym roku zeszytów na spirali, z których łatwiej jest wyrywać kartki, ale na pewno zrobię tak już na przyszłe semestry.

Na zapas kupuję sobie także jakieś dwa zeszyty w formacie a5, aby mieć je w razie potrzeby w szafce.

To, czy potrzebne będą Wam zeszyty do sprawozdań zależy od tego, co studiujecie. U mnie na dietetyce, do przedmiotów z których mam zajęcia laboratoryjne, potrzebujemy 16/32-kartkowych zeszytów w kratkę, w których po każdych zajęciach uzupełniamy sprawozdania i oddajemy je dla prowadzącego.

Skoroszyty i koszulki

Te rzeczy również są czasami wymagane na ćwiczenia do sprawozdań, aczkolwiek spotkałam się z tym wyłącznie podczas zajęć z mikrobiologii. Ja skoroszytów używam po prostu do przenoszenia ze sobą dokumentów i pojedynczych kartek papieru tak, aby mi się nie pogniotły.

 

Duży segregator

Sama jeszcze takiego nie mam, ale właśnie przypomniałam sobie, że miałam sobie taki sprawić. Również przyda się w małym domowym biurze, do różnych dokumentów, wyników badań, notatek itd. Mając takich kilka sztuk, możemy ładnie je opisać na grzbietach i trzymać na półce.

Teczki

Zwykła teczka z gumką to również mój must have. Jest trwalsza od skoroszytu i na pewno bardziej ekonomiczna, a jednocześnie ekologiczna 🙂 Fajne są też takie plastikowe, z klipsem, z przegródkami. Łatwo można w nich uporządkować swoje notatki i dokumenty.

 

Zakreślacze / mazaki

Jestem wzrokowcem i bardzo lubię mieć pokolorowane notatki. Dlatego koniecznie muszę mieć na swoim biurku zakreślacze, których używam szczególnie przed kolokwiami i egzaminami.

Zakładki indeksujące

Przydatne, gdy czytam jakąś książkę (obecnie literaturę do pracy licencjackiej) bądź magazyn (mój ukochany FoodForum) i od razu chcę zaznaczyć ważny tekst. Mi najbardziej odpowiadają te ze strzałkowymi zakończeniami oraz w pastelowych kolorach.

 

Bloczek karteczek post-it na notatki

Na szybkie zapiski warto mieć go zawsze pod ręką. Swój trzymam na biurku. Do wyboru w sklepach są samoprzylepne lub odrywane. Ja wolę te drugie, w różnych kolorach 🙂

Długopisy i ołówki

Chociaż tego nigdy chyba nie brakuje w każdym domu, wiele razy zdarzają się sytuacje, że nie mamy zwykłego niebieskiego długopisu pod ręką. Dlatego też przybory do pisania trzymam zawsze w jednym miejscu na biurku, w prowizorycznym organizerze diy, czyli dziurawym blaszanym kubku, aby nie musieć ich szukać na ostatnią chwilę. I taka rada – warto mieć zapas długopisów w torbie/plecaku, na wypadek gdyby wypisał nam się nam podczas zaliczenia czy sprawdzianu na uczelni 🙂 A ołówki od razu zatemperujcie – nie ma nic piękniejszego od ostrego ołówka 😀

Kalendarz

Nie wiem jaki będzie najlepszy dla Ciebie, ale ja lubię te ścienne, gdzie mam przed oczami cały miesiąc + rubryczki na notatki na przyszły miesiąc. Od jakiegoś czasu korzystam z szablonów od Aliny z Design Your Life. Kalendarze książkowe, czyli tzw. planery się u mnie nie sprawdzają, gdyż jest to dodatkowy ciężar w torbie i często zapominam tam notować. Ale może taka forma będzie dobra dla Ciebie. Musisz sprawdzić, aby się przekonać.

 

Karton/pudełko na stare notatki i zeszyty

Po I i II roku studiów wszystkie swoje notatki włożyłam do dużego pudełka po butach, aby móc je z łatwością odnaleźć, gdy będę potrzebowała do nich wrócić. To zdecydowanie ułatwia sprawę. Chyba nie muszę mówić, że w środku pudełka każdy przedmiot ma swoją oddzielną koszulkę? 🙂

 

Chociaż jestem już na trzecim roku studiów, mi również zdarza się popełniać błędy związane z organizacją i znalezieniem czasu wyłącznie na potrzebne sprawy. Łapię się wielu aktywności jednocześnie, ale wiecie co – dzięki temu czuję, że studiuję, a nie siedzę na tyłku od sesji do sesji 🙂 Dla mnie jest to cudowne uczucie! Pamiętajcie, liczy się jakość, a nie ilość, więc starajcie skupiać się na tym, co Was naprawdę interesuje. Wasz dzień będzie efektywny tylko wtedy, kiedy zorganizujecie swój czas, ale także miejsce pracy. Do napisania 🙂

 

Zdjęcia pochodzą ze strony https://kaboompics.com/