Podsumowanie roku 2017

Rok 2017 przyniósł bardzo dobre chwile. I chociaż odszedł już do przeszłości, na pewno nie chcę wymazać go z pamięci. Dziś podzielę się z Wami moimi wspomnieniami z tych ostatnich 12 miesięcy.

Niemalże potroiła się Wasza ilość na moim Instagramie, za co ogromnie dziękuję! Miło mi, że mogę wielu osobom pomagać, a praca ta jest doceniana. Cieszę się, że dla Wielu osób stanowię inspirację. Obiecuję i Wam, i sobie, że w roku 2018 będę jeszcze bardziej aktywna i… produktywna 🙂
Zdobyłam doświadczenie i praktykę na kursie trenera personalnego uzyskując certyfikat i uprawnienia do wykonywania tego zawodu

Zaczęłam chodzić na siłownię, dzięki czemu wypracowałam to, co zaplanowałam sobie na początku roku. Zależało mi najbardziej na poprawieniu wyglądu brzucha i pośladków i śmiało mogę powiedzieć, że udało mi się tego dokonać

W Polsce odwiedziłam Poznań, Łódź, Kraków, Elbląg, Gdańsk i Warszawę, a poza jej granicami Bergen

W 2017, tak jak w roku poprzednim, brałam udział i wygrywałam dziesiątki konkursów

Spędziłam mnóstwo czasu w kuchni, dzięki czemu powstało wiele smacznych dań, którymi dzieliłam się z Wami tu i na Instagramie

Wpisy na blogu nie pojawiały się z taką częstotliwością, z jaką planowałam, ale jest to na pewno postanowienie na kolejny rok

Ciągle dawałam z siebie 101% na uczelni, angażując się w działalność koła, prowadząc prelekcje i zajęcia dla uczniów, odbywając praktyki w poradniach dietetycznych oraz szkołach

Drugi rok z rzędu zostałam podwójną stypendystką rektora na moim Uniwersytecie 🙂

Szkoliłam się, jeździłam na konferencje, poznawałam ludzi z taką samą pasją jak moja

Próbowałam śniadań białkowo-tłuszczowych, diety beznabiałowej, a kilka dni temu zakończyłam dietę wegetariańską. O wszystkich tych wyzwaniach mogliście czytać w moich wpisach

Zaczęłam biegać – coś, co kiedyś było wyczerpujące, teraz jest przyjemnością! Mój najdłuższy dystans to 11 km, w przyszłym roku na pewno dam z siebie jeszcze więcej!

Podjęłam decyzję o zakończeniu związku – decyzja ta spowodowała, że uśmiech pojawia mi się na twarzy codziennie, czerpię radość z życia, o wiele mniej się denerwuję, swobodnie stawiam kolejne kroki, mam wokół siebie przyjaciół, którzy zawsze mnie wspierają, a także dobre relacje z rodziną. Pamiętajcie, zawsze słuchajcie swojego serca, bo to ono podpowiada Wam co jest dla Was najlepsze 🙂

Dostałam świetną pracę na wakacje (i nie tylko) – zgodną z moim przyszłym zawodem i zainteresowaniami

Przeżyłam świetne Juwenalia, Halloween i Wigilię z moimi Dziewczynami z roku 🙂

Poznałam cudowne osoby na Instagramie, z którymi spotkaliśmy się na żywo, bądź planujemy spotkać się w 2018! Dzięki za miejsce do spania, wszystkie obiady, kawy, upominki, warsztaty kulinarne, testowanie masełek  i naszą najlepszą #InstaWigilię
Spełniłam swoje marzenie i kupiłam wymarzony aparat, za który zapłaciłam z własnych pieniędzy
Zaczęłam występować przed kamerą, chociaż było to dla mnie o wiele bardziej stresujące niż pisanie. Najtrudniejszy jest pierwszy krok 🙂
Wymarzone wakacje w ciepłych krajach były w moich celach na rok 2017, jednak niestety trzeba przełożyć to na 2018. Ale im się dłużej na coś czeka, tym bardziej się to docenia!
Miałam bardzo udany, wyjątkowy sylwester, który spędziłam z moją najbliższą przyjaciółką i znajomymi w Bergen. Nie zapomnę go do końca życia!

 

To już całe podsumowanie. Plany na 2018 są – i to duże! O nich nie chcę się teraz bardzo rozgadywać, aby nie zapeszyć, ale w kolejnym wpisie mniej więcej nakreślę swoje cele, aby być może zainspirować Was do zrobienia sobie takiej listy – nigdy nie jest za późno 🙂

Dziękuję wszystkim, którzy wprowadzili radość do mojego życia w 2017 (szczególnie w drugiej jego połowie). Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem teraz szczęśliwa. Wam życzę tego samego! Jak wyglądają Wasze podsumowania minionego roku?