W kilku słowach o… ziołach #2

Rośliny zielarskie towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat. Obecnie zdobywają coraz większą ilość zwolenników przez wzgląd na ich wysoką wartość kulinarną, ale również leczniczą. Pojęcie „zioło” (łac. herba) oznacza roślinę, która zawiera specyficzne związki czynne, oddziałujące na metabolizm człowieka. Do substancji tych należą m.in. glikozydy, alkaloidy, taniny, związki flawonowe, olejki eteryczne, kwasy organiczne, witaminy i składniki mineralne.

Dominującymi gatunkami uprawnymi w Polsce są rumianek pospolity i ostropest plamisty, ale sławą cieszą się także moringa olejodajna, len zwyczajny, kurkuma długa czy kruszyna pospolita.

Wiele z nich można stosować zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Mogą mieć działanie przeciwzapalne (aloes), przeciwnowotworowe (kurkuma), przeciwbakteryjne (żyworódka pierzasta), przeciwskurczowe (kminek), przeczyszczające (pokrzywa), odtruwające (ostropest plamisty) i antyoksydacyjne (czystek). Wewnętrznie stosuje się je w dolegliwościach żołądkowo – jelitowych, takich jak wzdęcia, stany zapalne przewodu pokarmowego i skurcze żołądka (koper włoski). Pomaga również w bólach wątroby. Wiele osób stosuje je zewnętrznie jako szampony czy odżywki do włosów, ale wykorzystywane są także do płukania jamy ustnej i gardła (szałwia), inhalacji oraz do stosowania miejscowego w stanach zapalnych skóry (babka lancetowata).

Ziołolecznictwo to jedna z najstarszych na świecie metod leczenia. Pamiętajmy, że nie wolno ziół stosować w nadmiarze (wszystko w zbyt dużej ilości szkodzi) oraz że należy je wprowadzać do diety stopniowo. Najlepsze są zioła świeże, uprawiane w sposób ekologiczny. Alternatywą jest oczywiście stosowanie ziół suszonych. Próby leczenia ziołami należy podejmować bardzo ostrożnie i z zachowaniem zdrowego rozsądku.

Maksymalne jednorazowe i dobowe dawki wielu roślinnych surowców leczniczych nie są ściśle ustalone. W zależności od stopnia i sposobu reagowania ustroju na wprowadzoną ilość leku, wyróżnia się dawkę:

  • minimalną
  • leczniczą
  • maksymalną
  • toksyczną
  • śmiertelną

Ogromną zaletą ziołolecznictwa jest naturalne występowanie surowców, a także ich niski koszt pozyskiwania. Niestety niewielu lekarzy i dietetyków wykorzystuje w swojej praktyce właściwości lecznicze roślin zielarskich. Nie wszyscy wiedzą, że rośliny te mogą być alternatywą dla stosowania niektórych leków i charakteryzują się mniejszą liczbą działań niepożądanych. Dodatkowo, spożywanie ziół wraz z indywidualnie dobraną dietą może wspomagać uzyskanie pożądanego efektu zdrowotnego. Warto jednak podkreślić, iż przed zastosowaniem konkretnej rośliny zielarskiej, należy rozważyć wszystkie za i przeciw.

Co mogą dać nam zioła? Leczenie ziołami jest przede wszystkim naturalne. Stosując je, nie narażamy organizmu na poważne skutki substancji chemicznych. Ryzyko przedawkowania ziół i powikłań jest mniejsze niż to, które występuje w przypadku lekarstw. Zioła są znacznie tańsze niż tabletki – można je też hodować samodzielnie, przez co koszt jest jeszcze niższy. Składniki zawarte w ziołach są lepiej przyswajane przez nasz organizm niż składniki zawarte w tabletkach. Każdy sklep zielarski oferuje zazwyczaj dwa różne rodzaje ziół: konwencjonalne i takie, które pochodzą z upraw ekologicznych. Te drugie są droższe, ale mają lepszą jakość.

 

Jakie zioła stosujecie? U mnie najczęściej pojawia się pokrzywa, czystek, mięta i mnogość przypraw na bazie ziół, które dodaję do przygotowywanych przeze mnie potraw 🙂

 

Zdjęcia pochodzą ze strony https://foodshot.co/